Pierożki z jabłkami

Monica 23 Comments





Te pierożki to smak mojego dzieciństwa. Bardzo często robiła mi je mama. Jestem miłośnikiem pierogów, uwielbiam je z każdym nadzieniem, słodkim, warzywnym, mięsnym...pierogi są przepyszne! 

Pierożki dołączają do akcji Retro kuchnia na Durszlaku.

Składniki na 40-50 pierogów

Ciasto:
2 szklanki mąki
3/4 szklanki bardzo ciepłej wody
1 jajo
szczypta soli
1 łyżeczka oliwy z oliwek

Poza tym:
3-4 średnie jabłka
cytryna
8 dag masła
1 łyżka bułki tartej
1 łyżeczka cukru waniliowego
szczypta cynamonu

Ciasto: mąkę przesiewamy przez sitko, robimy dołek, wbijamy jajo, dodajemy szczyptę soli i oliwę z oliwek.
Mieszamy niedbale ze sobą po czym dolewamy wodę. Zagniatamy elastyczne ciasto.

Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Odciskamy (ręką) sok z jabłuszek (można go wypić), skrapiamy je cytryną.

Masło, cukier, cynamon i bułkę tartą, roztapiamy na ogniu, zrumieniamy.

Ciasto na pierogi dzielimy na lub 3 części (łatwiej je rozwałkować), rozwałkowujemy, wykrawamy szklanką lub filiżanką pierogi, nakładamy po 1 łyżeczce jabłek i zlepiamy pierogi.

Gotowe pierogi wrzucamy na osolony wrzątek, gotujemy do wypłynięcia i jeszcze 4-5 minut na małym ogniu.

Pierogi podajemy polane roztopionym masłem.

Smacznego!

23 komentarze:

Makaron z boczkiem i cukinią

Monica 14 Comments


Kolejny z serii szybkich obiadów :)   W ciąży mam fazę na mięso...w zasadzie mogłabym je jeść na przemian ze słodyczami. Ze słodkim staram się uważać, ale mięsa sobie nie odmawiam (chyba, że strasznie tłustego, nigdy takiego nie lubiłam).  Z takiej sytuacji najbardziej zadowolony jest mój mąż, który jest typowym mięsożercą.  Jak widać, blog także odczuwa mój stan i Wy drodzy czytelnicy również. W tym przepisie cukinię możemy zastąpić brokułem, a boczek pokrojonymi i podsmażonymi kawałkami szynki lub kiełbasy. Wystarczy kilka składników i troszkę przypraw i voilà! Pyszny obiad gotowy w 10 minut :)



Składniki dla 2 osób

2 porcje makaronu (dowolnego: kolanka, rurki, świderki, taki jaki masz pod ręką)
kawałek boczku, wędzonego lub surowego, ilość wg gustu
1 cukinia, średniej wielkości
1 cebula, posiekana
3 ząbki czosnku, zmiażdżone i posiekane
pieprz i sól do smaku
tymianek, suszony (0.5-1 łyżeczki lub kilka świeżych gałązek)
1 łyżka oleju

Makaron gotujemy wg przepisu na opakowaniu.

W tym czasie, boczek kroimy w mała kostkę i podsmażamy na oleju na chrupiąco (około 3-4 minut, na średnim ogniu). Pod koniec smażenia dodajemy czosnek i cebulę. Smażymy 2-3 minuty, mieszając. Cukinię myjemy i kroimy w plastry, następnie w półplasterki. Dodajemy do boczku z cebulką i smażymy na średnim ogniu, aż cukinia się zeszkli (5-10 minut). Na koniec doprawiamy pieprzem, solą i tymiankiem.

Ugotowany makaron odcedzamy, dodajemy do niego boczek z cukinią, mieszamy i natychmiast podajemy.

Smacznego!

14 komentarze:

Placki ziemniaczane mojej babci

Monica 18 Comments




Placki ziemniaczane to bardzo syta, dosyć tucząca i prosta potrawa z naszej rodzimej kuchni. Pamiętajmy aby smażyć je na gorącym tłuszczu, co powoduje utworzenie się chrupiącej skórki. Zbyt mały ogień spowoduje, iż tłuszcz wsiąknie w masę i placki będą niesmaczne i jeszcze bardziej kaloryczne. Przepis z głowy mojej babuszki :)

Dodaję go również do akcji "Retro kuchnia".







Składniki na około 15 placków

1,7 kg ziemniaków
1 cebula, duża
1 jajo
2-3 łyżki mąki
sól i pieprz do smaku
olej do smażenia lub smalec

Ziemniaki obieramy, myjemy i ścieramy na tarce do ziemniaków (bardzo drobne oczka), ścieramy na tej samej tarce cebulę i dodajemy do ziemniaków razem z jajem, mąką solą i pieprzem. Dobrze mieszamy.

Na patelni mocno rozgrzewamy tłuszcz, kładziemy 2 łyżki masy ziemniaczanej, rozkładamy ją dość cienko (tak aby na patelni zmieściły nam się tylko dwa placki). Smażymy na dosyć dużym ogniu po kilka minut z obu stron, aż nabiorą złoto-brązowego koloru.

Usmażone podajemy natychmiast (można odsączyć na je z tłuszczu kładąc na ręczniku papierowym) z sosem pieczarkowym (grzybowym) i np. surówką z warzyw.

Smacznego!

18 komentarze:

Muffinki bananowe z orzechami i czekoladą

Monica 9 Comments

W zimie królują wypieki z dodatkiem bananów i orzechów, bo mamy ich teraz pod dostatkiem, a innych świeżych owoców brak (poza jabłkami i i gruszkami). Muffiny bananowe są jednymi z moich ulubionych. Niesamowicie pachną i nie ważne co oprócz bananów do nich dodamy, orzechy, czekoladę, cynamon, kawę, miód, skórkę pomarańczową - zawsze będą pyszne. Poczęstujcie się muffinem na początek weekendu :)



Składniki na 12-16 muffinek

2 szklanki mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
0.5 łyżeczki sody oczyszczonej
3 jaja
3 banany, średniej wielkości, dojrzałe, rozgniecione widelcem
0.5 szklanki brązowego cukru
0.5 szklanki cukru zwykłego
80-100g czekolady, posiekanej
0.5 szklanki posiekanych orzechów włoskich
3/4 szklanki oleju
1/4 szklanki mleka (lub więcej, tak aby ciasto dało się wymieszać)
szczypta soli


Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni C.

W jednej misce mieszamy suche składniki (mąkę, proszek, sodę, sól, cukry).

W drugiej misce mokre składniki: rozbijamy jaja, dodajemy olej i rozgniecione banany.

Mokre wlewamy do suchych i mieszamy niedbale. Dodajemy posiekane orzechy i czekoladę i tyle mleka aby ciasto nie było bardzo gęste.

Formę na muffiny wykładamy papilotkami. Papilotki wypełniamy do 3/4 wysokości (2 łyżki na 1 papilotkę).
Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 20-25 minut na brązowo-złoty kolor (lub do suchego patyczka).

Upieczone muffiny wykładamy na kratkę, studzimy, zjadamy.

Smacznego!

9 komentarze:

Łatwy, szybki i zdrowy chleb

Monica 21 Comments


To był jeden z pierwszych chlebów jakie upiekłam. Niezaznajomiona ze sztuką pieczenia pieczywa, chciałam spróbować czegoś łatwego i szybkiego, aby w ogóle móc cieszyć się własnym domowym chlebem. Chlebek wychodzi mięciutki, ma chrupiącą skórkę, a jego zaletą jest to, iż można dodać wszystkie składniki jakie się lubi. Polecam do takiego chleba pyszną pastę twarożkowo-jogurtową z ogórkiem i rzodkiewką. Niebo w gębie! 
Nie ma to jak zdrowy chleb bez spulchniaczy i innych polepszaczy! Zapraszam na chlebek dla laików ;)
Przepis dodaję do akcji "Bądź Fit na wiosnę".



Składniki na dwie podłużne foremki chlebowe

1 kg mąki (typ 650 ale można użyć zwykłej pszennej)
10 dag świeżych drożdży
2 łyżki cukru
2,5 łyżeczki soli
1 litr wody
1 szklanka otrąb pszennych
1 szklanka nasion słonecznika
2 łyżeczki mielonego lnu
2 szczypty czarnuszki do posypania chleba (nada skórce specyficzny zapach i smak)

Drożdże rozrabiamy z cukrem, wlewamy szklankę ciepłej wody (nie gorącej!), 2-3 łyżki mąki i mieszamy.
Odstawiamy rozczyn na 15-20 minut aż wyrośnie (najlepiej w ciepłe misce bez przeciągów).

Mąkę przesiewamy, dodajemy otręby, słonecznik, len, wyrośnięte drożdże, sól, resztę wody (ciepłej) i starannie wyrabiamy ręką (lub specjalnymi uchwytami do miksera) kilka minut (dosłownie 5-10 minut).

Dwie formy smarujemy tłuszczem (olej lub masło) obsypujemy bułką tartą lub mąką i wykładamy do nich ciasto.

Powierzchnię chlebów smarujemy wodą lub mlekiem i posypujemy czarnuszką.

Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 170-180 stopni C przez 60 minut.

Po upieczeniu możemy posmarować zmoczonym w wodzie pędzelkiem skórkę chleba aby odrobinę zmiękła (ale nie trzeba).

Smacznego!

21 komentarze:

Kremowe penne z kurczakiem, pieczarkami i szpinakiem

Monica 19 Comments



Witam w Nowym Roku! I zapraszam na lekki obiad po świątecznym i sylwestrowym obżarstwie (kilka osób domagało się w końcu czegoś pokrzepiającego, a u mnie królują ostatnio słodkości).
Każda pora jest dobra na makaron! Gdy dodatkowo jest to danie charakteryzujące się szybkością i łatwością wykonania = danie idealne :) Zapytacie co to za kremowy sos, otóż, jest to sos z masła, mąki, śmietany kremówki, czosnku, pieczarek i pieprzu czerwonego. Wspaniale komponuje się z penne i liśćmi szpinaku. To obiad, który jeszcze nie raz zagości na naszym stole. Rzadko wrzucam na bloga coś "pożyczonego" ale tym razem muszę Wam to danie polecić, znalazłam je tutaj (nie byłabym sobą gdybym go odrobinę nie zmodyfikowała). Dzielę się nim z radością.
I tym samym, dołączam do nowej akcji na Durszlaku Bądź FIT na wiosnę!.


Składniki dla 2 osób

2 kotlety z kurczaka ( lub jedna mała pierś )
duża ilość świeżo zmielonego czarnego pieprzu i soli
2 łyżki oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku, posiekane
1 łyżeczka świeżo zmielonego czerwonego pieprzu
7 małych pieczarek, obranych, pokrojonych w plasterki
2-3 łyżki masła
1 łyżka mąki
1/3 szklanki śmietany kremówki
1 szklanka liści szpinaku (mogą być mrożone, należy je wtedy wcześniej wyciągnąć z zamrażarki)
2 szklanki makaronu penne

Makaron gotujemy wg przepisu na opakowaniu. A w tym czasie...

Kurczaka, myjemy, osuszamy i doprawiamy z obu stron obficie solą i czarnym pieprzem. Smażymy na oliwie z oliwek. Tak, aby był zrumieniony z obu stron. Odkładamy na talerzyk, zawijamy w folię aluminiową aby nie wystygł.

Na tej samej patelni smażymy razem czosnek, pieczarki i czerwony pieprz, tylko do momentu aż pieczarki wydzielą aromat (1 minutę). Uważamy przy tym aby nie spalić czosnku, bo będzie gorzki. Dodajemy masło, rozpuszczamy mieszając i dodajemy mąkę. Mieszamy aż składniki się połączą. Zmniejszamy ogień i wlewamy śmietankę, mieszamy o gotujemy sos do zgęstnienia 2 minuty.

Możemy sos posolić do smaku (ok. 1/2 łyżeczko soli).

Do odcedzonego makaronu (zostawiamy go w garnku) dodajemy sos i szpinak, dobrze mieszamy.

Wykładamy makaron z sosem na talerze, na wierzchu układamy pokrojonego w paski kurczaka.

Smacznego!

19 komentarze: