Młode ziemniaki z chrupiącym kotletem i liśćmi sałaty i botwiny

Monica 17 Comments



Bardzo cieszy mnie, gdy mogę coś wykorzystać z mojej warzywnej mimi-działeczki przy domu podczas gotowania. I tak sałata i botwinka jest moja, nie ze sklepu. Ma to swoje plusy, bo wiem, że nie jest pryskana chemią. Fajnie byłoby mieć większą działkę aby sadzić więcej warzyw i owoców...z chęcią przeprowadziłabym się na peryferia mojego miasteczka. Zapraszam na pyszny, letni obiad, nie wymagający dużego nakładu pracy :)


Dla 2 osób

Młode ziemniaki:
ok 16 młodych, małych ziemniaczków
pół pęczka koperku
2 łyżki masła
1,5 łyżeczki soli

Chrupiące kotleciki:
1 pojedynczy filet z kurczaka
około 2 szklanek płatków kukurydzianych
1 jajo
1/3 łyżeczki płatków chili
sól, pieprz
olej do smażenia

Sałata z liści sałaty i botwiny:
kilkanaście liści sałaty zielonej
kilkanaście liści botwiny
2-3 łyżki smietany 18% gęstej
sól, pieprz

Ziemniaczki myjemy dokładnie i gotujemy w osolonej wodzie z 1 łyżką masła około godziny.

Filet myjemy, oczyszczamy, kroimy na kotlety. Płatki kukurydziane miażdżymy drewnianym tłuczkiem dodajemy chili. Jajo rozbełtujemy, dodajemy sól i pieprz. Kotleciki maczamy w jaju i otaczamy w platkach, smażymy 2-3 minuty z każdej strony do zrumienienia panierki.

Liście sałaty i botwinki myjemy, osuszamy i targamy na małe kawałki. Mieszamy ze śmiaetaną i przyprawami.

Ziemniaczki podajemy polane masełkiem (1 łyżka) i posypane posiekanym koperkiem, do nich kotlety i sałatka.

Smacznego!

17 komentarzy:

  1. młode ziemniaki! a przydomowa działka to coś wspaniałego. Ja mieszkałam od dziecka w domku, teraz przeprowadziłam się do centrum miasta i brakuje mi babcinej marchewki prosto z grządki.. dlatego często "zachodzę" po tzw drodze do babci i mamy :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mieszkałam i mieszkam w domu, tylko wcześniej poza miastem a teraz w centrum i działka po prostu jest mniejsza...ciężko coś na niej posadzić poza kwiatami ;)

      Usuń
  2. Talerz pełen smakowitości, to ja przyjeżdżam do Polski na taki pyszny obiad, serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały, wiosenno-letni obiad. Uwielbiam:)
    Uściski:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie wypasione obiadki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie obiadki :) Robiłam już panierkę z płatków kukurydzianych, ale nigdy nie dodawałam chilli, muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładnie taki obiad sobie synek dzisiaj zażyczył, może jednak zamiast bułki tartej użyję płatek, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ziemniaki wyglądają cudownie!
    Mogłabym je zjeść nawet bez kotleta...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze kotlety lubię zostawiać na jakiś czas w maślance, a potem obtaczać w płatkach, są wtedy bardzo delikatne :0
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam, mięso jest delikatniejsze, to fakt :)

      Usuń
  9. Zabiję za te ziemniaki! Chcę je, natychmiast, zjem wszystkie, duuużo ziemniaków... Wygląda to wszystko przecudownie, muszę się kiedyś wybrać do Ciebie na lekcję estetycznego gotowania i fotografowania zdjęć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, bardzo mi miło. Zdjęcia raz lepsze raz gorsze, staram się, ale wychodzi różnie ;)

      Usuń