Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty

Klasyczny keks Bożonarodzeniowy


Keks towarzyszy nam co roku na świątecznym stole. To jedno z najulubieńszych świątecznych ciast mojego męża i  ciasto popisowe mojej mamy. Każdy ma swoją wersję świątecznego keksa, mam ją i ja. Od lat piekę go w podobny sposób. Czasami tylko zamieniam śmietanę na mleko lub serek. Keks wychodzi zwarty i ciężki, konkretny, taki jaki powinien być staropolski keks. I coś co lubię  - nie rozpada przy krojeniu. Bakalie są równomiernie rozłożone w całym cieście i nie opadają na dno. Polecam!

Składniki na średniej wielkości formę keksową (ok. 30 cm długości)

20 dag dobrego masła
3/4 szklanki cukru pudru
1 op. cukru waniliowego ( tj. 16 g )
4 jaja
1 szklanka mąki pszennej, z czubem
3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
2 łyżki gęstej śmietany np. 18%
1 i 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklanka mieszanki keksowej lub ulubionych bakalii (skórka pomarańczowa, płatki migdałów, orzechy, daktyle, figi, morele) + mąka do obsypania

Miękkie masło ucieramy razem z cukrami na puch. Dodajemy po jednym jajku ciągle ucierając (nie przejmujcie się jak masa się zetnie, będzie gładka gdy dodamy mąki), następnie dodajemy mąkę pszenną z proszkiem do pieczenia, śmietanę i mąkę ziemniaczaną, ucieramy do połączenia. Na końcu dodajemy bakalie obsypane solidnie mąką. Mieszamy szpatułką i przekładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C i pieczemy około 45-50 minut na złoto lub do suchego patyczka. po wystygnięciu dowolnie przystrajamy lub posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

Domowa masa makowa


Masy jest dużo bo około 700 g, można zrobić z połowy* porcji :) Domowa masa makowa jest znacznie zdrowsza niż z puszki, nie przebrana aromatami i zapachami, pysznie smakuje i ładnie się piecze z ciastami. Masę robimy dzień przed pieczeniem, co pozwolić zaoszczędzić troszkę czasu w Wigilię. Jest szybka w przygotowaniu gdy mamy zmielony suchy mak. Polecam!

Składniki na około 700-800 g masy makowej

400 g maku mielonego suchego (można kupić niemielony, zamoczyć na noc w mleku, odsączyć, następnie zmielić 3 razy)
3/4 szklanki cukru
laska wanilii lub 1 opakowanie cukru waniliowego tj. 16 g
400 ml mleka
4 duże łyżki miodu, płynnego
1 duża łyżka masła
100 g skórki pomarańczowej kandyzowanej
po 1 łyżce rodzynek, posiekanych daktyli i fig
można dodać migdały, orzechy i co tylko lubimy

opcjonalnie: łyżka rumu lub kilka kropli aromatu rumowego/arakowy (ale nie jest potrzebny, chyba, że lubimy)

Mleko i wszystkie pozostałe składniki poza makiem zagotowujemy, dodajemy mak i gotujemy krótko około 3-4 minuty. Masa będzie jeszcze dość rzadka, ale przez noc mak napęcznieje i będzie idealny do użytku. Używamy do ciast świątecznych i np. klusek z makiem.

Polecam do gwiazdy drożdżowej lub strucli.

*z połowy porcji tj. z 200 g maku, 2/3 szklanki cukru, 200 ml mleka, 2 łyżki miodu 50 g skórki i łyżkę mniej bakalii - reszta pozostaje bez zmian.

Smacznego!

Drożdżowa gwiazda z makiem


Przecudne! - tak powiedziałam, gdy zobaczyłam to ciasto na Kwestii Smaku. Musiałam go ukręcić, więc szybko podskoczyłam po masę makową (została ostatnia mała puszka w sklepie!) i bawiłam się w skręcanie ;) Ciasto robi się szybko i całkiem sprawnie. Nie zajmuje wiele czasu, a naprawdę warto, ponieważ jest przepyszne, mięciutkie, pachnące i nie słodkie (nie lubię zamulających ciast)! Idealne na święta. Polecam!














Składniki 

500 g mąki pszennej
30 g świeżych drożdży
50 g cukru
180 ml mleka
2 jaja
50 g masła

Poza tym:
1 jajo do posmarowania ciasta
400 g masy makowej (w oryginale 300 g ale spokojnie mieście się 400 g) lub domowej masy makowej

Do miski wsypać mąkę, zrobić dołek, wkruszyć do niego drożdże i posypać cukrem. Stopniowo wlewać do dołka ciepłe mleko mieszając je z drożdżami (robiłam to palcami) i zagarniając kilka łyżek mąki. Przykryć ściereczką i zostawić na 10 min (u mnie wyrastało 15 min) do wyrośnięcia.

Dodać jajka i delikatnie zacząć mieszać łyżką wszystkie składniki. Gdy zgrubnie się połączą, dodać roztopione, ciepłe masło i zacząć wyrabiać składniki (robiłam to dłonią). Wyrabiać ciasto 10-15 minut, aż będzie gładkie i elastyczne. Przykryć i odstawić na około 45 minut do wyrośnięcia.

Ciasto wyłożyć na stolnicę oprószoną mąką i uformować kulę, podzielić na 4 części. Rozwałkować pierwszy placek ciasta na średnicę około 25 cm (u mnie wyszło koło 30 cm). Położyć go na wyłożonej papierem do pieczenia blasze (u mnie ta z piekarnika). Rozsmarować 1/3 masy makowej, pozostawiając około 1 cm wolnego brzegu. Rozwałkować drugi kawałek ciasta i położyć go na pierwszym placku, ponownie posmarować masą makową i położyć 3 płat ciasta. Posmarować reszta masy i przykryć ostatnim krążkiem.

Ciasto pokroić na 16 części, nie docinając go do samego środka (pozostawić środek bez nacinania). Każdy kawałek okręcić 2 razy, parami na zmianę, tzn. jeden kawałek okręcić w lewo a drugi sąsiadujący w prawo. Przekręcone kawałki każdej pary zlepić na końcu. Odstawić na około 20 minut do wyrośnięcia.

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni C. Wierzch delikatnie posmarować roztrzepanym jajem i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec około 25 minut (u mnie 23 minuty) na złoty kolor. Wyjąć z piekarnika i po lekkim przestudzeniu, rozkroić. Można polać lukrem z 1/2 szklanki cukru pudru i 1 gorącej łyżki soku z cytryny.

Smacznego!





Świąteczne ciasto pomarańczowo rumowe z rodzynkami



Wybaczcie nieobecność ale choroba nas "dopadła". Całe szczęście to było tylko jakieś paskudne przeziębienie ale córka też odchorowała. Wracajmy do tematu świąt, które już tuz tuż. Co roku u mnie w domu, ja lub mama pieczemy keks. Wszyscy bardzo go lubimy, jednak tym razem postanowiłam odbiec od naszej rodzinnej tradycji i chciałam zaproponować pachnące pomarańczami ciasto z rumowym akcentem. Idealne dla wyjadaczy rodzynek i bardzo łatwe w przygotowaniu. Zniknęło tak szybko, że zdążył zachować się jeden kawałek do zdjęcia ;)

Składniki na średnią keksową formę około 30 cm długości

Do namoczenia (najlepiej dzień wcześniej):
1/2 szklanki rodzynek drobno posiekanych
1 łyżka otartej skórki z pomarańczy lub drobno posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej
1/2 szklanki rumu 

Ciasto pomarańczowe:
2 szklanki mąki pszennej
2 duże jaja
1/2 szklanki brązowego cukru
12 dag masła lub margaryny, w temperaturze pokojowej
2 łyżki marmolady pomarańczowej
1/2 szklanki soku pomarańczowego świeżo wyciśniętego (ewentualnie kupnego z miąższem)
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

Masło z solą ucieramy na puch i dodajemy po jednym jaju ciągle ucierając. Następnie kolejno dodajemy, przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, marmoladę i sok pomarańczowy. Na koniec dodajemy odciśnięte rodzynki ze skórką pomarańczową. Mieszamy. Przekładamy do formy i pieczemy w 180 stopniach przez około 40-50 minut (do suchego patyczka).

Podajemy posypane cukrem pudrem.

Smacznego!

Piernik staropolski dojrzewający



Pokusiłam się o upieczenie prawdziwego piernika staropolskiego pierwszy raz, w poprzednim roku. I już nigdy nie kupię żadnego gotowca, nie upiekę zwykłego ucieranego piernika "na szybko". Taki jest najwspanialszy na świecie. Mieszanka przypraw jest idealnie dobrana, piernik nie jest przesadnie aromatyczny, ot, w sam raz. Ma wspaniały piernikowy kolor, jest mięciutki, nie kruszy się. A samo jego przygotowanie, oczekiwanie i pieczenie daje wiele frajdy. Robiąc go czujemy już atmosferę zbliżających się świąt. Spróbujcie a nie pożałujecie.



Składniki

1 szklanka płynnego miodu
1 szklanka cukru
12 dag masła
50 dag mąki
2 jaja
1 łyżeczka sody oczyszczonej, czubata
szczypta soli
1/3 szklanki mleka
2-3 goździki
1-2 ziela angielskie
1/3 łyżeczki imbiru
1/2 łyżeczki cynamonu
1 anyżek
szczypta kolendry

Lukier:
20 dag cukru pudru
2 łyżki gorącej wody
2 łyżeczki soku z cytryny

Na małym ogniu podgrzewamy miód z cukrem i masłem do momentu, aż cukier się rozpuści. Studzimy mieszając. Stopniowo dodajemy przesianą mąkę, po jednym jaju oraz szczypcie soli. Wyrabiamy gładkie ciasto (można zrobić to mikserem lub szpatułką). Sodę rozpuszczamy w mleku. Gdy masa będzie jednolita wlewamy sodę z mlekiem, wsypujemy przyprawy (wcześniej zmiażdżone w moździerzu) i mieszamy. 
Masę piernikową wykładamy do emaliowanego lub kamionkowego garnka, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na dwa tygodnie w chłodne miejsce (można nawet na 3 tygodnie).

Po 2 tygodniach dojrzałe ciasto (będzie zwarte) przekładamy do natłuszczonej podłużnej formy i pieczemy w nagrzanym do 170 stopni piekarniku przez 55 minut lub do suchego patyczka.

Składniki lukru ucieramy do pożądanej konsystencji (nie może być zbyt płynna, bo cały lukier nam spłynie z piernika). Gdyby była sucha dodajemy jeszcze odrobinę wody.

Polewamy wystudzony piernik lukrem i dowolnie przystrajamy.

Smacznego!

Przepis dodaję do akcji:

Strucla lub warkocz drożdżowy z makiem

Witam w Nowym Roku! Mam nadzieję, że miło spędziliście święta i sylwestra ? :) U mnie było spokojnie, smacznie i domowo :) Chciałam pochwalić się, że piernik staropolski wyszedł! Hura! Ale będę go ulepszać jeszcze. Smakowo. Przepis więc wrzucę na kolejne święta. Tak, tak, troszkę poczekacie ;) Dzisiaj natomiast, załączam dla potomności przepis na pyszne strucle lub struclę i warkocz drożdżowy. Przepis jest bardzo dobry. W tamtym roku wyszły mi 3 strucle (a przepis miałam na 6 sztuk! kto by to zjadł?!), w tym roku zrobiłam strucle jeszcze inaczej i to jest przepis według, którego będę piec strucle co roku na święta. Nie trzeba ich zawijać w papier, nie pękają i są przepyszne. Zostawiam go więc Wam :) Zachęcam do zrobienia warkocza, wyszedł super, pięknie wyglądał i  był miłą odmianą od klasycznie zrolowanej strucli. 
No i Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku ! :)




Składniki na 2 strucle lub 1 strucle i  1 warkocz

Ciasto drożdżowe:
2,5 szklanki mąki
0.5 szklanki cukru
0.5 szklanki mleka
5 dag masła
1 jajo
1 żółtko
3 dag drożdży, świeżych
skórka starta z połowy cytryny (można pominąć jeśli nie lubicie)
1 opakowanie (16 g) cukru waniliowego

Nadzienie:
400-500g masy makowej (w tym roku gotowa z puchy marki Bakalland) jeśli chcecie domowa, zapraszam TUTAJ

Lukier:
15 dag cukru
1 białko
sok z połowy cytryny

Wszystkie składniki powinny być ciepłe tzn w temperaturze domowej!

Przygotowanie ciasta: drożdże rozkruszamy w misce, dodajemy łyżkę cukru, zalewamy ciepłym (nie gorącym!) mlekiem, wsypujemy 1 łyżkę mąki, mieszamy i odstawiamy rozczyn przykryty ściereczką w ciepłe miejsce na około 20-30 minut do wyrośnięcia. 

Jajko i żółtka ucieramy trzepaczką z resztą cukru i cukrem waniliowym, dodajemy wyrośnięty rozczyn, resztę mąki, rozpuszczone ciepłe masło i skórkę z cytryny. Wyrabiamy ciasto ręcznie lub mikserem z widełkami do drożdżowego, ja wolę ręcznie), aż składniki się połączą i odstawiamy do wyrośnięcia, pod przykryciem, w ciepłym miejscu.

Gdy ciasto podwoi objętość, dzielimy go na dwie części i robimy dwie strucle lub struclę i warkocz w następujący sposób:
Jedną część ciasta (na strucle) rozwałkowujemy na kształt prostokąta, cienko, aż ciasto nam pozwoli. Smarujemy całość połową masy makowej, zastawiając krótsze brzegi 3 cm bez masy. Rolujemy całość jak na klasyczną roladę/struclę, końce bez masy podwijamy i wsuwamy po ciasto. 
Drugą część ciasta (na warkocz) dzielimy na trzy części, każdą z nich rozwałkowujemy na prostokąt, starając się aby wszystkie były podobnej długości i szerokości. Każdą część smarujemy pozostałą masą makową. Wszystkie zwijamy jak roladę. I pleciemy warkocz, taki jak na głowie ;) Końce ciasta składamy i podwijamy pod spód.

Struclę i warkocz odstawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia na minimum godzinę lub dłużej jeśli widzimy, że mało urosły (powinny być dobrze "spuchnięte"). Ja piekłam je razem na jednej dużej blasze.

Gdy wyrosną smarujemy je wodą lub mlekiem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni C. Gdy je włożymy podwyższamy temperaturę do 180 stopni C i pieczemy 20-30 minut. Trzeba patrzeć aby skórka się nie przypiekła zbytnio, możemy ją wtedy przykryć papierem do pieczenia lub folią aluminiową. 

Gotowe strucle polewamy lukrem: białko ucieramy drewnianą gałką na gładko z  cukrem i sokiem z cytryny.

Dekorujemy dowolnie. U mnie są to różowe płatki, fioletowy cukier.

Smacznego!

Świąteczne kruche ciasteczka


Coś mnie "wzięło" na pieczenie ciastek. To już kolejne, ale obiecuję, że na nich poprzestanę, przynajmniej w tym roku ;) Są to najprostsze, najlepsze bo delikatne, kruche ciasteczka pod słońcem. Przepis na nie to baza do wszystkich ciasteczek, niezależnie od ich kształtu, dodatków itd. Zastanawiałam się nad foremkami. Miały być grzyby ale wybrałam choinki i buty (lub skarpety, jak kto woli). Buty przekładałam dżemem a choinki polewałam czekoladą. Wy możecie zrobić jak Wam się podoba, takimi składnikami jakie macie pod ręką. Piekę je nie pierwszy raz więc polecam. Długo zachowują świeżość. Ja przechowuję je w metalowym pudełku na ciasteczka.
Musze się przyznać, że pierwszy raz robiłam piernik staropolski. Ciasto dojrzewa, czeka na upieczenie. Na samą myśl się boję, że nie wyjdzie. Taki dziwoląg. Ale zobaczymy :)



Składniki na około 50 ciasteczek

3 szklanki mąki pszennej
1 niepełna szklanka cukru pudru
1 łyżeczka cukru waniliowego (lub ekstraktu z wanilii)
szczypta soli
3 żółtka
25 dag masła lub margaryny

Mąkę przesiewamy na stolnicę. Dosypujemy cukry i sól. Dodajemy zimne masło i siekamy wszystko nożem na małe kawałki. Dodajemy 3 żółtka. Zagniatamy na gładkie elastyczne ciasto. Gdyby nie chciało się zagnieść można dolać odrobinę wody lub mleka. Ciasto rozwałkowujemy na dowolną grubość, u mnie około 3 mm. Wykrawamy ciasteczka.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 165 stopni C przez 10 minut (2-3 mm grubość) lub 12-15 minut gdy wytniemy grubsze ciasteczka. Ja wyciągam ciasteczka gdy spód jest delikatnie zrumieniony.

Studzimy. Dowolnie dekorujemy. U mnie buciki przekładałam dżemem porzeczkowym, a choinki polałam czekolada deserową i posypałam kolorowymi kuleczkami. Wybór dodatków dowolny!

Smacznego!

Przepis dodaję do akcji:

Ciastka na jeden kęs - NAGRODA

Kruche gwiazdki śmietankowe


Święta tuż tuż. Macie już spisane świąteczne jadłospisy ? :) To już ostatni dzwonek do przygotowań. Ja upiekłam nowe ciasteczka. Przez kilka lat nie piekłam ciasteczek na święta, stwierdziłam, iż ten rok będzie inny i upiekę coś dla potworów ciasteczkowych ;) Padło na kruche ciastka, bez jaj, z mąką, masłem, cukrem i śmietaną :) Kilka kropli aromatu śmietankowego i piękny zapach unosił się podczas pieczenia. Polecam! I tak oto wrzucam pierwszy świąteczny przepis w tym roku.



Składniki na 30-35 sztuk

2 szklanki mąki
20 dag masła lub margaryny, zimnej
5 łyżeczek cukru pudru
8 g cukru waniliowego (tj. pół opakowania 16 g)
4 łyżki gęstej kwaśnej śmietany 18%*
kilka kropli aromatu śmietankowego
szczypta soli

Poza tym: gruby cukier do wypieków
3-4 łyżki mleka
pędzelek

Mąkę przesiewamy, dodajemy cukry, sól. Masło kroimy w cienkie piórka/płatki, dodajemy do mąki, siekamy nożem. Dodajemy śmietanę, aromat. Zagniatamy rękami na gładkie, elastyczne ciasto.

Ciasto rozwałkowujemy na grubość 4-5 mm. Wycinamy ciasteczka z dziurką (lub bez). Ja użyłam gwiazdek, mogą być każde, jakie posiadacie. Ciasteczka układamy na blasze wyłożonej pergaminem. Smarujemy pędzelkiem zamoczonym w mleku i posypujemy grubym cukrem.

Wkładamy do nagrzanego na 175 stopni C piekarnia i pieczemy 13-16 minut (aż brzegi zaczną się rumienić, czas pieczenia zależy od grubości ciasteczek).

Studzimy na kratce. Zajadamy :)

Smacznego!

*gdyby ciasto nie chciało się zagnieść należy dodać jeszcze troszkę śmietany, gdyby było za luźne należy dosypać mąki
^ gwiazdki są najlepsze w dzień upieczenia, chyba, że przechowamy je szczelnie do następnego dnia, wtedy też będą smaczne

Przepis dodaję do akcji:
Ciastka na jeden kęs - NAGRODA

Cytrynowe gwiazdki z wanilią


Kochani, wpadam na chwilkę życzyć Wam Wesołych Świąt i poczęstować gwiazdkami :)
Ciasteczka wspaniale chrupią, a jednocześnie nie kruszą się dzięki dodatkowi mąki kukurydzianej. Cudnie pachną cytryną i laską wanilii.
I już uciekam do dalszego pieczenia z moim towarzyszem brzuszkiem ;)
























Składniki na około 60 sztuk

20 dag miękkiego masła
25 dag miałkiego cukru
4 żółtka
skórka starta z 1 cytryny
30 dag mąki pszennej
22 dag mąki kukurydzianej
1 laska wanilii, wydrążona
cukier puder do posypania ciasteczek

Piekarnik rozgrzewamy do 160 stopni C. Blachę (najlepiej mieć 2 lub 3 pod ręką na zmianę) wykładamy papierem do pieczenia.

Masło ucieramy z miałkim cukrem na kremową masę. Dodajemy po jednym żółtku ciągle ucierając, następnie dodajemy skórkę cytrynową, mąkę pszenną i kukurydzianą oraz wydrążoną laskę wanilii. Ucieramy wszystko do uzyskania miękkiego ciasta (może być grudkowate). Ciasto przekładamy na oprószoną mąką stolnicę i zagniatamy. Rozwałkowujemy ciasto na grubość około 0,5 cm i wycinamy foremką gwiazdki. Układamy na blasze, dosyć ciasno i pieczemy około 12-15 minut aż się zrumienią. Studzimy na metalowej kratce. Posypujemy cukrem pudrem.
Zajadamy :)

Uwagi:
* ciasteczka można zrobić grubsze na 1cm, wtedy będzie ich mniej i czas pieczenia wydłuży się od 15 do 20 minut.
* przepis pochodzi z książki "Dania słodkie" Wyd. Wega Delbana Polska i został przeze mnie zmodyfikowany
Przepis dodaję do akcji "Wigilia" na portalu Durszlak.

Ciasto pomarańczowo-migdałowe


To taki niby-keks. Keksem prawdziwym nie jest bo nie ma w nim aż tylu bakalii co w klasycznym keksie. Mimo tego, pachnie świętami! Zapach pomarańczy i syropu migdałowego to zapach pieczonych ciast bożonarodzeniowych i noworocznych. Ciasto jest proste i szybkie w przygotowaniu. Mistrzynią keksów jest moja mama i to ona zawsze piecze je na święta. Tym razem, ja chciałam się pochwalić, że mi też wyjdzie dobry (taki bez zakalca w środku) ;) Wiem, że ciężko zdobyć u nas syrop migdałowy (mam go z Grecji, z wyspy Nissyros), dlatego też polecam użycie likieru migdałowego lub w ostateczności aromatu migdałowego. 
Przepis dołączam do akcji "Wigilia" na portalu Durszlak.
PS. Moje modły o śnieg pozostają nieusłyszane.


Składniki na formę o wymiarach 30x12x7,5 cm

15 dag masła lub margaryny
1 szklanka cukru pudru
4 jaja
2 szklanki mąki (30 dag)
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
skórka i sok z 1 dużej pomarańczy
0.5 szklanki posiekanych migdałów
1/3 szklanki syropu migdałowego (lub: 50 ml likieru migdałowego; lub kilka kropli aromatu migdałowego)

Miękkie masło/margarynę ucieramy chwilkę na puszystą masę dosypując porcjami cukier puder. Następnie dodajemy po jednym jajku cały czas ucierając ( masa może się ściąć, ale po dodaniu mąki stanie się gładka ). Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i przesiewamy porcjami do ciasta cały czas ucierając (na niższych obrotach). Następnie dodajemy skórkę otartą z pomarańczy i wyciśnięty sok. Mieszamy do połączenia. Na końcu dodajemy syrop/likier/aromat migdałowy i posiekane migdały. Mieszamy dokładnie.

Ciasto wkładamy do nagrzanego do 180 stopni C piekarnika i pieczemy około 55 minut (lub do suchego patyczka). Po upieczeniu wyjmujemy z formy, studzimy i posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

Rogaliki drożdżowe z masą makową


 Historia tego przepisu jest odrobinę zakręcona. Są to rogaliki mojej mamy robione przez moją babcię, jej matkę. Z prostej przyczyny - moja mama nie potrafi robić nic co ma w składzie drożdże (ha! jaką ma zdolną córkę!). Przepis więc, był wykonywany przez moją babcię, z ruskiego kajecika z czasów komunistycznych, który należał do mojej mamy (obecnie jestem jego posiadaczką). Rogale z reguły pieczone były na święta, jeszcze w starym domu, gdzie ich zapach był jedyny w swoim rodzaju. Do rogaliczków można wykorzystać gotową masę makową (choć ostatnia jaką kupiłam "śmierdziała" na kilometr aromatami).
Przepis dołączam do dwóch akcji - "Wigilia" oraz "Retro kuchnia" na portalu Durszlak.





















Składniki na 25 sztuk

Ciasto drożdżowe:
3 szklanki mąki pszennej
0.5 szklanki cukru
1 szklanka mleka
10 dag masła lub margaryny
4 jaja (2 całe i 2 żółtka, 2 białka ubijamy)
0.5 łyżeczki soli
4 dag świeżych drożdży
16 g cukru waniliowego
skórka starta z połowy cytryny

Masa makowa:
2 szklanki maku niebieskiego
15 dag cukru
2 białka
2 łyżki bułki tartej
1/3 łyżeczki oleju arakowego
można dodać 1 łyżkę skórki pomarańczowej i posiekanych orzechów włoskich

Poza tym: jajo do posmarowania rogali

Mak należy sparzyć i pozostawić na 3 godziny do nasiąknięcia.

Ciasto drożdżowe: drożdże rozmieszać w ciepłym mleku (nie gorącym!), dodać łyżkę curku i 2 łyżki mąki. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 20 minut. W tym czasie ucieramy żółtka z resztą cukru i cukrem waniliowym. Masło lub margarynę roztapiamy i odstawiamy aby nie była gorąca. Do przesianej mąki dodajemy sól, wyrośnięty rozczyn, skórkę z cytryny, utarte żółtka i ubite na pianę białka oraz 2 całe jaja. Wszystkie składniki łączymy, wyrabiając je dłonią (chwilkę, tylko do połączenia składników). Następnie dodajemy po trochy roztopionego tłuszczu, wyrabiamy każdą porcję do momentu aż tłuszcz zostanie całkiem wchłonięty przez ciasto. Postępujemy tak aż do wykorzystania całego tłuszczu. Ciasto będzie gotowe gdy odejdzie nam od ręki i/lub pojawią się na jego powierzchni pęcherzyki powietrza. Pozostawiamy ciasto oprószone delikatnie mąką do wyrośnięcia (powinno podwoić objętość).

W tym czasie przygotowujemy masę makową.
Sparzony mak odcedzamy i mielimy bądź ucieramy drewnianym wałkiem w makutrze( ale wcześniej możemy paść na zawał serca). Dodajemy cukier, ubite białka, bułkę tartą, olejek i bakalie. Masę dokładnie mieszamy.

Wyrośnięte ciasto przekładamy na posypaną mąkę stolnicę (najlepiej podzielić je na 2, 3 części będzie się nam lepiej rozwałkowywać). Ciasto rozwałkować na okrągły placek na grubość 1 cm. Podzielić placek na 8 części (trójkątów, jak pizzę ;) ). Na krótszy brzeg (podstawę trójkąta) nakładamy masę makową i zawijamy formują rogale. Zwijamy od podstawy trójkąta, wierzchołek pozostawiamy na zewnątrz rogalika lub delikatnie podwijamy pod spód.

Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni C.
Uformowane rogale układamy w sporych odstępach (6 rogali na dużej prostokątnej blasze) na wyłożonej pergaminem blasze. Najlepiej przygotować 3 blachy i piec na zmianę. Rogale pozostawiamy na kilka minut do wyrośnięcia (nie jest to jednak konieczne, można je od razu włożyć do piekarnika). Gdy wyrosną smarujemy je pędzelkiem moczonym w rozbełtanym jajku i wkładamy do piekarnika.

Pieczemy na złoto-brązowo czyli około 10-15 minut, w zależności od grubości rogali. Upieczone od razu wykładamy na kratkę i studzimy.

Smacznego! Najlepsze są jeszcze ciepłe :)

Uwagi:
*wszystkie składniki powinny mieć pokojową temperaturę aby z ciasta nie zrobił się nam zakalec



Tort makowy z masą kokosową


Witam 1 grudnia! Co prawda bez śniegu (gdzie on jest?!) ale z dobrym humorem i cichą nadzieją, że na Święta będzie biało. Nie lubię zimy, bo jestem zmarzluchem, ale jeśli cały czas ma być tak paskudnie (mgła, mokro, wilgotno) to wolę puszysty, biały śnieg. Dzisiaj chciałam dać Wam namiastkę takiej śnieżnej pogody, moim tortem. Jego mroźny wygląd powinien szybko przywołać zimę :)

Tort jest mieszanką moich pomysłów (ja nie potrafię zrobić tortu stricte z przepisu) i wyszedł wspaniale (skromność). Szukałam masy, w której nie byłoby surowych jaj (żółtek np.), z racji tego, iż jestem w ciąży nie powinnam jeść surowych jaj (i tu mogłabym napisać elaborat "Ale dlaczego?"). Masa więc jest na bazie mleka, mąki i masła. Biszkopt jest puszysty i nie opada, maku nie trzeba mielić....same plusy :) 
To także mój pierwszy przepis świąteczny. Tym samym dołączam do akcji Laurajest "Wigilia" na Durszlaku.

Pierwszy raz zapraszam na przepis Krok po Kroku, dla tych początkujących, którym wszystko wydaje się skomplikowane (wiem bo sama się tak czuję czytając przepisy np. na chleb). Miałam w zanadrzu więcej takich przepisów Krok po Kroku, ale nie wiem czy jest na nie zapotrzebowanie, więc dzisiaj robię "próbę generalną" ;)




Składniki na tortownicę 24cm
Biszkopt makowy:
5 jaj
1 niepełna szklanka cukru
1 niepełna szklanka mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 niepełna szklanka suchego maku
1 szczypta soli

Masa kokosowa:
3 szklanki mleka
1,5 kostki masła (20+10 dag)
4 łyżki mąki krupczatki
10 łyżek wiórków kokosowych
1 szklanka cukru pudru

Przygotowanie:
Piekarnik nastawiamy na 165 stopni C.

Krok 1
Dno tortownicy natłuszczamy (masłem lub olejem) i posypujemy bułką tartą. Nie natłuszczamy boków tortownicy. Biała oddzielamy od żółtek i ubijamy mikserem ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodajemy małymi porcjami cukier, nadal ubijając. Piana po dodaniu całego cukru powinna być gęsta i błyszcząca.





Krok 2
Następnie dodajemy do piany po jednym żółtku, ucierając na najniższych obrotach, tylko do połączenia się żółtka z pianą. Postępujemy tak samo z kolejnymi żółtkami.


Krok 3
Mąkę pszenna, ziemniaczaną i proszek do pieczenia mieszamy ze sobą. Porcjami przesiewamy do masy jajecznej, za każdym razem delikatnie mieszając (nie miskujemy!).
 
Krok 4
  Gdy mąką połączy się z masą jajeczną w jednolitą, gładką konsystencję do wsypujemy mak (na 3 razy). Mieszamy delikatnie aby wszystkie składniki się połączyły.  
Krok 5
Wlewamy ciasto do tortownicy, wyrównujemy wierzch i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy w 165 stopniach C, przez 30-35 minut, bez termo obiegu. Po upieczeniu ( można sprawdzić patyczkiem czy biszkopt się upiekł, patyczek powinien być suchy po wbiciu w biszkopt), uchylamy drzwi piekarnika i pozostawiamy biszkopt do wystudzenia.
 
Krok 6
Po wystudzeniu, oddzielamy boki biszkoptu od brzegów tortownicy ( biszkopt nie może być ciepły) za pomocą np. nożyka. Zdejmujemy obręcz tortownicy i korzystając z długiego noża przekrawamy biszkopt na dwie lub trzy warstwy.

 
Krok 7
Przygotowujemy masę kokosową. W 1,5 szklanki mleka mieszamy wiórki i mąkę krupczatkę. Drugą część mleka (1,5 szklanki) zagotowujemy. Mleko z wiórkami i mąką wlewamy jednym ruchem do zagotowanego mleka. Masa będzie gęstnieć, musimy ją cały czas mieszać, jednocześnie ogrzewając i gotując 2 minuty lub do momentu gdy będzie gęsta. Masa powinna być gęsta jak budyń. Odstawiamy masę do wystudzenia.


Krok 8
Masło na masę ucieramy mikserem na puszystą masę, po czym dodajemy porcjami cukier puder, ucieramy aż masa będzie puszysta i gładka (około 5 minut). Następnie dodajemy wystudzony budyń kokosowy (po 3 łyżki ) cały czas ucierając. Po dodaniu całego „budyniu” kokosowego do masła z cukrem, masa powinna być jednolita i błyszcząca. Nie jest idealnie gładka, bo zawiera wiórki.


Krok 9
Każdy z przekrojonych blatów smarujemy 1/3 części masy kokosowej, układając je jeden na drugim. Zostawiamy troszkę masy (około 5 łyżek) na obłożenie boków tortu. Dekorujemy dowolnie. W niniejszym przepisie 5 łyżek masy zmieszano z 1 łyżeczką niebieskiego barwnika spożywczego w płynie – stąd niebieski wierzch. Tort można posypać wiórkami kokosowymi.

Smacznego!