Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziecięce smaki. Pokaż wszystkie posty

Kasza manna z karmelizowanym jabłkiem


Idealne śniadanie dla tych co lubią śniadania na słodko, bądź też deser czy podwieczorek. Nie tylko dla dzieci ;)

Składniki 

mleko, jakie lubicie
kasza manna
cukier waniliowy i odrobina zwykłego cukru
cukier brązowy
małe jabłko
cynamon
łyżeczka lub dwie masła

Dowolną ilość mleka zagotowujemy z cukrem waniliowym i odpowiednią ilością kaszy (np. 1,5 szklanka mleka i 2 łyżki kaszy). Gotujemy 3 minuty. W tym czasie masło roztapiamy na patelni, dodajemy troszkę cukru brązowego i roztapiamy minutkę, wrzucamy jabłko pokrojone w kosteczkę, smażymy 2 minuty. Podajemy z kaszą i cynamonem.

Smacznego!

Pischinger ekspresowy


Gdy mamy ochotę na coś szybkiego i słodkiego, a do cukierni nie chce się iść, przygotowuję andrut/wafle przekładane różnymi masami. Znane są jako pischinger (piszinger), i cała masa jego pochodnych. Ta wersja, kakaowa, jest mega szybka, bez jaj i mmm...przepyszna. Smak dzieciństwa. Córa paluszkiem wyjadała masę, musiałam go szybko ewakuować z kuchni. Choć... moja mama robiła Takiego Pysznego pischingera, że aż ślinka cieknie. Pamiętam, że był z orzechami włoskimi, jak wynudzę przepis to zapewne będzie to następny piszinger na blogu. Zainspirowałam się Marysią.

Składniki na 1 duży okrągły lub kwadratowy wafel dostępny w sklepach

1 opakowanie wafli/andrutów
30 dag dobrego masła*
4 kopiaste łyżki gorzkiego kakao
1 szklanka cukru
0.5 szklanki mleka
250 g mleka w proszku

Masło rozpuszczamy w rondelku, gdy się stopi, nie wyłączając małego ognia dodajemy kakao i mieszamy rózgą/trzepaczką aby nie było grudek. Gdy dobrze je rozmieszamy, dodajemy cukier i przez chwilę dokładnie mieszamy całość, aż powstanie gęsta masa. Wlewamy mleko, mieszamy i od razu dodajemy mleko w proszku. Mieszamy intensywnie do momentu, aż powstanie jednolity gęsty krem. Ciepłą masę od razu rozsmarowujemy na waflach, wg pomysłu. Przykrywamy czymś ciężkim (np. książką) i odstawiamy na 2 godziny (a najlepiej do następnego dnia). Kroimy.

Smacznego!

*można dać 20 dag masła ale wtedy 3/4 szklanki mleka, a najlepiej wlewać powoli aby konsysntencja nie była zbyt rzadka

Kompot śliwkowo-winogronowy


Moja córa uwielbia kompoty. Najbardziej lubi z dodatkiem malin, bo pięknie pachną, lecz teraz gdy sezon na maliny dobiegł już końca i możemy tylko podbierać je z zamrażarki, gotujemy kompoty ze śliwek węgierek i winogrona. Są pyszne i z przyjemnością zastępują ciepłe popołudniowe herbatki, więc podajemy je nie tylko do obiadu :)

Składniki 

0.5 kg śliwek węgierek
0.5 kg czarnego winogrona
2 łyżeczki cukru waniliowego
pół szklanki cukru kryształu ( można słodzić więcej, w zależności jak kwaśne macie winogrona)
woda źródlana
opcjonalnie laska cynamonu

Owoce myjemy, winogrona obieramy z kiści, przekładamy do wysokiego garnka i zalewamy wodą (około 3 litry) i gotujemy 10 minut (od zagotowania). Dodajemy cukry, mieszamy, studzimy lekko i pijemy :)

Smacznego!

Grysikowiec z borówkami i galaretką


To ciasto z mojego dzieciństwa. Tanie, proste i szybkie. I choć moja mama najczęściej robiła go z truskawkami, ja zmuszona jestem zrobić je z borówkami bo truskaw nigdzie już nie dostanę. Ale tak naprawdę, możecie je przygotować z dowolnymi owocami i dowolnym smakiem galaretki. Grysikowiec rozpływa się w ustach i co ważniejsze nie trzeba piec biszkoptu ;) więc przygotowuje się go bardzo szybko, tylko czekać trzeba troszkę dłużej, aż całość stężeje ;)

Składniki na tortownicę 24-26 cm

około 100 g okrągłych biszkoptów (u mnie Petitki)
1 galaretka (u mnie jagodowa - niebieska na 500 ml wody)
3/4 szklanki kaszy manny
700 ml mleka
3/4 szklanki cukru pudru
1 cukier waniliowy lub 1 laska wanilii
125 g masła, w temperaturze pokojowej
150 - 200 g borówek

W pierwszej kolejności przygotowujemy galaretkę wg przepisu na opakowaniu. Jej tężenie gdy jest gorąco na zewnątrz, przyspieszam wkładając ja do lodówki a przed samym użyciem - do zamrażarki. Następnie wykładamy dno tortownicy papierem do pieczenia i układamy równo biszkopty. Mleko zagotowujemy z cukrem waniliowym (lub wydrążoną laską wanilii), wsypujemy całą kaszkę i zagotowujemy do zgęstnienia, cały czas energicznie mieszając aby nie było grudek. Odstawiamy kaszkę do przestudzenia. Masło ucieramy z cukrem pudrem i stopniowo dodajemy kaszkę (może być letnia, ale nie gorąca), ucieramy na gładki krem. Krem wykładamy powoli na biszkopty i wykładamy na niego umyte borówki, lekko dociskamy (aby zanadto nie pływały w galaretce) i zalewamy  lekko tężejącą galaretką. Odstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia na 2 godzinki. Przed podaniem wyciągamy na minimum godzinę z lodówki.

Smacznego!


Zupa przecierana z selera



Choć za oknem chłodno, prawdziwej zimy nie ma. I wygląda to tak, jakby miało jej już nie być. Zimą częściej gotuję różne zupy. Szybko się je przygotowuje i świetnie rozgrzewają. Taką zupę jak ta bardzo lubi moja córa. I choć z apetytem ostatnio różnie u niej bywa (zębiska jej wychodzą) to taka selerowa przecierana bardzo jej smakowała. Może dlatego, że seler był własnoręcznie przeze mnie wyhodowany? 



Składniki dla 4 osób

6-7 szklanek rosołu (został z niedzieli)
1 średni seler
2 łodygi selera z nacią
1 cebula
1 łyżka masła
1 większy ziemniak
1 marchew
1 pietruszka
1 łyżka koperku
2 łyżki ketchupu
2 łyżki śmietany 12%
sól, pieprz, wegeta
2 ziarna ziela angielskiego
2 liście laurowe
szczypta imbiru i gałki muszkatołowej

Wszystkie warzywa obieramy ze skórki,myjemy i drobno kroimy. Posiekaną cebulkę smażymy aż do zeszklenia na maśle. Wrzucamy wszystko do rosołu i gotujemy 30-40 minut na wolnym ogniu z zielem, liściem laurowym i ketchupem. Pod koniec gotowania doprawiamy oraz wyciągamy ziele i listki laurowe. Przecieramy zupę przez sitko lub miksujemy blenderem. Dodajemy koperek i zabielamy śmietaną (ostudzoną zupę).

Smacznego!

Sok malinowy babci Klementyny



Lubicie siedzieć w zimie pod kocykiem z kubkiem herbaty w ręce, oczywiście z sokiem malinowym ? Od lat uchodzi za lekarstwo "wspomagające" odporność, pomaga na przeziębienia i inne choróbska sezonu jesiennego. Dla mojej babci sok malinowy to świętość i pije go litrami w okresie jesienno-zimowym. Pierwszy raz, w tym roku, zmuszona byłam go robić z moich malin ogrodowych bo co roku od kilku lat robiliśmy go z mamą i babcią z malin leśnych rosnących niedaleko od naszej działki rekreacyjnej w Beskidzie. Niestety maliny zostały doszczętnie wykarczowane na rzecz łąki dla wypasania krów :( 
Soczek zrobiłam dla córy dlatego widnieje na nim podpis. Wszystko muszę mieć podpisane, lubię porządek w przetworach. I nie tylko. Mam świra na punkcie porządku w sprawach "kuchennej natury" i wcale nie piszę tu o sprzątaniu.  Oczywiście po pieczeniu, gotowaniu jest totalny sajgon i co najmniej pięć ścierek porozrzucanych gdzie się da, rzecz jasna, wszystkie mokre i brudne. A Wasza kuchnia jak wygląda? Perfekcjonizm czy nieład artystyczny?
Zapraszam na sok malinowy w czystej postaci! Przepis mojej babci.

Składniki na kilka butelek/słoiczków (około 8 szt. po 200-250 ml)

1 kg malin
0.5 kg cukru (jeśli lubicie bardzo słodki to 0.70 kg cukru)

Czyste, przebrane maliny zalewam w garnku wodą, tak aby były nią pokryte. Odstawiam na noc, przykryte pokrywką. Powinny zrobić się białe. W następnym dniu podgrzewam maliny, ale nie gotuję, odcedzam sok, maliny wyrzucam. Sok spod malin podgrzewamy na małym ogniu i dosypujemy porcjami cukier, mieszając, nie doprowadzamy do wrzenia, tylko do całkowitego rozpuszczenia cukru. Pilnujemy aby nie zrobiła się piana. Zlewamy sok do czystych, wyparzonych, suchych buteleczek/słoików. Zakręcamy. Pasteryzujemy 15 minut. Odstawiamy do wystygnięcia. Chowamy w spiżarce. Gotowe.

Smacznego!

Przepis dodaję do akcji: 

Pierogi z truskawkami


Smak dzieciństwa. I choć truskawki już nie te, bo nie z własnej grządki, to zawsze miło powspominać :) Miła odmiana, gdy po ulewie wyjdzie słońce. Pięknie dzisiaj. Dobrego dnia!

Składniki na około 50-60 pierogów

Ciasto stąd

+ 50 dag świeżych truskawek

Ciasto zagniatamy wg podanego przepisu (patrz link). Truskawki myjemy, przekrawamy na pół lub na ćwiartki jeśli są naprawdę duże. Sklejamy pierogi. Gotujemy w osolonej wodzie 3 minuty od wypłynięcia.
Podajemy z kwaśną śmietaną i cukrem.

Smacznego!

Blok czekoladowy

Lubicie? Pamiętacie z dzieciństwa? Pyszny był, prawda? No to przyszła pora aby go sobie odświeżyć. A jest banalnie prosty. Przepis dostałam od teściowej, którą serdecznie pozdrawiam, bo wiem, że czasami do mnie zagląda :)



Składniki na 1 kwadratowy wafel

25 dag margaryny (ja używam Kasi lub Palmy)
1 szklanka cukru
0.5 szklanki wody
16 g cukru waniliowego
2 łyżki kakao
85 g herbatników (można dać więcej, ja korzystałam z Petitków)
2 szklanki mleka w proszku
1 niepełna szklanka włoskich orzechów, posiekanych

wafle

Margarynę, cukier, wodę- zagotować. Dodać cukier waniliowy i kakao, gotować 10 minut, mieszając. Lekko ostudzić i dodać połamane herbatniki oraz orzechy. Wymieszać, następnie wyspać porcjami mleko w proszku, mieszać aż masa będzie gładka. Masę w garnku wstawiamy do lodówki aby trochę stężała i dosyć gęstą (nie lejącą, ale nie zbyt twardą) rozsmarowujemy na waflu, przykładamy drugim waflem, dociskając. Wstawiamy ponownie do lodówki na kilka godzin aby blok stężał. Kroimy.

Smacznego!

Szyszki



Pamiętacie szyszki ? To małe, słodkie co nieco, było jednym z moich ulubionych smakołyków w latach dzieciństwa. Znalazłam stary przepis mamy i postanowiłam odświeżyć wspomnienia z przełomu lat 80/90 ubiegłego wieku. Zrobiłam je już jakiś czas temu i czekały na swoją kolej pojawienia się na blogu. Kojarzą mi się typowo jesiennie, bo na jesień spadają szyszki z drzew, więc dlatego dzisiaj się pojawiły. Idealna słodka przekąska, gdy za oknem taka szaruga (i zimno jak diabli!).




Składniki na około 20 szyszek

1 duże opakowanie ryżu preparowanego
40-50 dag cukierków krówek
1 łyżka mleka
10 dag margaryny

Na małym ogniu zagotowujemy margarynę, cukierki i mleko. Następnie dodajemy ryż, mieszamy i lekko studzimy. Z masy formujemy dłońmi szyszki lub kulki. Można je obtoczyć w wiórkach kokosowych. Odstawiamy do zastygnięcia.

Smacznego!

Muffinki podwójnie czekoladowe


Dziecię śpi, więc korzystam z okazji i wrzucam przepis w sam raz na Dzień Dziecka czyli muffiny. Te małe słodkości są wspaniałe w swej prostocie i co ważne, szybkie w przygotowaniu. Klasyka muffinkowa - mocno czekoladowa. Tak jak lubię najbardziej, z czekoladą. Puszyste w środku i cudownie pachnące. To najlepsze podwójnie czekoladowe muffiny jakie robiłam, polecam.

Składniki na 16 sztuk

2 jaja
1 szklanka cukru (250ml)
2 łyżeczki proszku do pieczenia (pełne)
0.5 łyżeczki soli
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii (lub 16 g cukru waniliowego)
0.5 szklanki oleju
1/3 szklanki kakao extra ciemnego
30 dag mąki
1 szklanka mleka (250ml)
1/3 szklanki maślanki/śmietany/kefiru
100 g czekolady, posiekanej

Jaja roztrzepujemy dobrze trzepaczką w misce, dodajemy cukier, proszek do pieczenia, sól, ekstrakt, olej i
mieszamy całość do połączenia składników (cały czas trzepaczką). Następnie dodajemy kakao, mąkę z mlekiem i maślanką. Dokładnie mieszamy, aż masa będzie gładka i błyszcząca. Na koniec wrzucamy czekoladę.

Średniej wielkości papilotki wypełniamy do 2/3 wysokości (u mnie: 2 łyżki na 1 porcję) i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni C. Pieczemy 25-30 minut, aż muffinki ładnie popękają na wierzchu.

Smacznego!

Sok marchwiowo-jabłkowy


Dla dzieci i dorosłych, dla kobiet w ciąży i tych zdrowo odżywiających się. Soki domowe są super, bo mają masę witamin. Dostałam w spadku od mojej teściowej sokowirówkę i tak sobie z mężem wyciskamy różne soczki. Szczególnie w ciąży i dla dzieciaków warto skorzystać z takich zdrowych porcji owoców i warzyw w postaci soku. Ten sok jest moim ulubionym połączeniem, jest pyszny, nie trzeba go dosładzać, ale jak ktoś ma ochotę może dodać łyżkę miodu. 

Korzystam z okazji i wstawiam być może ostatni post w najbliższym czasie. Jestem już po terminie porodu, a dziecię nadal, uparcie pozostaje ze mną  ;)



Składniki (ilość wg gustu )
1 kg marchwi
1 kg jabłek

Marchewki myję, obieram. Jabłka myję, obieram, oczyszczam. Kroję na kawałki i wyciskam w sokowirówce na przemian.

Smacznego!

Leniwe pierogi mojej babci


Dlaczego leniwe ? Może dlatego, iż nie potrzebujemy wiele czasu i pracy w ich przygotowaniu ? Funkcjonują ich dwie nazwy: pierogi i kluski. U mnie w domu nazywa się je pierogami. Nigdy, przenigdy, wręcz grzechem byłoby dodanie do leniwych ugotowanych ziemniaków! To już nie są leniwe. Ewentualnie leniwe w wersji "ziemniaczanej". Polecam, to smak mojego dzieciństwa. A przepis babciny :)


Składniki dla 4 osób

40-50 dag białego twarogu
4 jaja
15 dag mąki + 0.5-1 szklanki do podsypania
3 dag masła + 15 dag do polania
szczypta soli
2 łyżki bułki tartej


Niekawaśny, świeży ser, dobrze odciskamy i przecieramy przez sito lub przepuszczamy przez maszynkę (ja użyłam 3 razy praski do ziemniaków). Na stolnicy przesiewamy mąkę, dodajemy ser, żółtka, miękkie masło, sól i ugniatamy rękami na jednolita masę. W misce ubijamy białka na sztywno i łączymy je z zagniecionym ciastem. Konsystencja będzie dosyć rzadka, trzeba sporo podsypywać mąką, ale nie za dużo, bo pierogi będą twarde. 
Przekładamy ciasto na posypaną mąką stolnicę i formujemy gruby wałek o średnicy 3 cm, spłaszczamy go dłońmi, tępą stroną noża nacinamy krateczkę i kroimy w skośne kawałki o szerokości 2-3 cm. Leniwe wrzucamy partiami do wrzątku na osoloną wodę, mieszamy delikatnie, czekamy aż się zagotują i jeszcze 2 minuty gotujemy na wolnym ogniu. Wybieramy łyżką cedzakową na talerze.

Polewamy masłem zrumienionym z bułką tartą i posypujemy cukrem (wg gustu). Można podać je również z gęstą śmietaną.

Smacznego!

Pierożki z jabłkami





Te pierożki to smak mojego dzieciństwa. Bardzo często robiła mi je mama. Jestem miłośnikiem pierogów, uwielbiam je z każdym nadzieniem, słodkim, warzywnym, mięsnym...pierogi są przepyszne! 

Pierożki dołączają do akcji Retro kuchnia na Durszlaku.

Składniki na 40-50 pierogów

Ciasto:
2 szklanki mąki
3/4 szklanki bardzo ciepłej wody
1 jajo
szczypta soli
1 łyżeczka oliwy z oliwek

Poza tym:
3-4 średnie jabłka
cytryna
8 dag masła
1 łyżka bułki tartej
1 łyżeczka cukru waniliowego
szczypta cynamonu

Ciasto: mąkę przesiewamy przez sitko, robimy dołek, wbijamy jajo, dodajemy szczyptę soli i oliwę z oliwek.
Mieszamy niedbale ze sobą po czym dolewamy wodę. Zagniatamy elastyczne ciasto.

Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Odciskamy (ręką) sok z jabłuszek (można go wypić), skrapiamy je cytryną.

Masło, cukier, cynamon i bułkę tartą, roztapiamy na ogniu, zrumieniamy.

Ciasto na pierogi dzielimy na lub 3 części (łatwiej je rozwałkować), rozwałkowujemy, wykrawamy szklanką lub filiżanką pierogi, nakładamy po 1 łyżeczce jabłek i zlepiamy pierogi.

Gotowe pierogi wrzucamy na osolony wrzątek, gotujemy do wypłynięcia i jeszcze 4-5 minut na małym ogniu.

Pierogi podajemy polane roztopionym masłem.

Smacznego!

Szybkie knedelki z truskawkami


Nareszcie słońce! Cały tydzień deszczu potrafi człowieka dobić do płyt chodnikowych.

To moje pierwsze knedle. Zawsze ich przygotowaniem zajmowała się mama, postanowiłam ją jednak w tym wyręczyć i na początek zrobić coś łatwego, z nadzieją, że niczego nie pokręcę i knedle będą zjadliwe :) przepis wygrzebałam z jakiejś starej gazety i wprowadziłam w życie.

Knedelki dla totalnych laików kuchennych wyszły pyszne :) Robi się je w mgnieniu oka, można nadziać czym dusza zapragnie ( nie tylko truskawami, mogą być śliwki, morele ).
Są łatwe, szybkie i smaczne :) Na pewno będą smakować też wszystkim dzieciakom! Polecam gorąco!


Składniki na ok. 16 sztuk

20 dag twarogu tłustego lub półtłustego (najlepszy "Babuni" lub "Zielona łąka", ważne aby był miękki)
1,5 szklanki mąki krupczatki
1 żółtko
sól do smaku
pół szklanki mleka
ok. 50 dag truskawek
śmietana 18% do polania
cukier do smaku

Twaróg rozgniatamy widelcem, dodajemy żółtko, szczyptę soli mąkę i tyle mleka, aby składniki się połączyły.

Ciasto rozwałkowujemy na grubość 0,5 cm do 1 cm. Kroimy na kwadraty.

Truskawki lub inne owoce myjemy, osuszamy i zawijamy w kwadraty ciasta formując knedelki. 

W garnku zagotowujemy lekko osolona wodę. Wkładamy knedle i gotujemy 3-4 minuty, do wypłynięcia na powierzchnię. Wyjmujemy łyżką cedzakową. 

Polewamy śmietaną i posypujemy cukrem.

Smacznego!