Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta z owocami. Pokaż wszystkie posty

Ciasto bananowo kakaowe na mące orkiszowej i oleju kokosowym


FIT ciacho bo chciałam zdrowo i dlatego, że mąż mi ostatnio wytknął, że mój sernik z jabłkami, chociaż smaczny to z tłustego sera i kaloryczny. Dobrze, jak tak, to tak. Będzie zdrowo, w sam raz dla wyciskaczy na siłowni i nie tylko ;) To był szlachetny cel, a więc masło zastąpiłam rozpuszczonym olejem kokosowym a cukier, odrobiną miodu. Mąka orkiszowa jest specyficzna, lekko gorzkawa ale w cieście tego nie wyczujemy, pod warunkiem, że banany są mocno dojrzałe, wtedy będzie słodkie. Ciasto zaskakuje smakiem i jest zdrowe. Śmiało możemy je wcinać!









Składniki na małą keksówkę 23cm x 18 cm

3 banany, mocno dojrzałe, u mnie konkretne okazy się trafiły, więc jeśli macie małe dajcie 4 sztuki
2 łyżki gorzkiego, ciemnego kakao
1 łyżka oleju kokosowego
1 jajo
3 łyżki płynnego miodu (lub odpowiednia ilość ksylitolu lub cukru kokosowego)
1 szklanka mąki orkiszowej pełnoziarnistej
szczypta soli
cynamon (ile lubicie np. pół łyżeczki)
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
aromat waniliowy, kilka kropli

Olej kokosowy roztapiamy. Banany obieramy i miksujemy na papkę lub rozdrabniamy widelcem (wybrałam ten drugi sposób) razem z jajami. Do misy wsypujemy mąkę, kakao, dodajemy sól, proszek, sodę, cynamon oraz płynne składniki. Mieszamy szybko do połączenia składników, gdyby ciasto było za gęste dolewamy 1-2 łyżki mleka. Odstawiamy na 10 minut. Wlewamy do formy i pieczemy w 180 stopniach przez 50-60 minut lub do suchego patyczka ( w połowie pieczenia przykrywamy wierzch folią aby się nie spalił ).

Smacznego!


Sernik na kruchym cieście z jabłkami


To mój ulubiony sernik z jabłkami, który jest prosty w wykonaniu i zarazem pyszny. Powiem Wam, że z biegiem lat jednak wszystko się przewartościowuje, nawet w smakach ;) Nigdy nie przepadałam za sernikami, jakoś bardziej smakowały mi kruche czy drożdżowe ciasta. Ostatnio jednak, coraz bardziej się przekonuję do serników. Nie jest to co prawda dobry moment, bo mąż na redukcji (ja grzeszę przez zimę haha) i na sernik nie chce patrzeć. No ale co zrobić jak tak kusi ? Na dodatek ze swojskimi jabłuszkami ? Polecam serniczek, jest idealnie puszysty, kremowy, nie suchy i aromatycznie pachnie, dobrze się kroi.

Składniki na dużą prostokątną formę

Ciasto kruche:
2,5 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru
1 żółtko (białko wyrzucamy)
1 jajo
18 dag masła lub margaryny
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Ser:
1 kg sera ( ja raz robię z wiaderka, a raz mielę półtłusty lub śmietankowy twaróg)
1 całe jajo
4 żółtka (białka zostawiamy)
25 dag masła lub margaryny
1 opakowanie cukru waniliowego
1 opakowanie budyniu waniliowego lub śmietankowego
1 szklanka cukru
3 łyżki kwaśnej śmietany

Poza tym: 
około 1-1,5 kg jabłek ( w zasadzie ile chcecie)
cynamon
2 łyżki bułki tartej

Przygotowanie kruchego ciasta: mąkę przesiewamy i siekamy nożem z zimnym masłem i cukrem. Dodajemy pozostałe składniki i zagniatamy ciasto. Wykładamy nim formę. Jabłka obieramy i kroimy na cienkie plasterki i układamy zakładając na siebie dosyć ściśle, posypujemy cynamonem i bułką tartą. 

Przygotowanie ser: Masło ucieramy z cukrami, dodajemy po jednym żółtku + jajo i ucieramy. Następnie dodajemy po łyżce sera ciągle ucierając na małych obrotach. Na końcu wsypujemy budyń, śmietanę i ubitą na sztywno pianę z białek. Mieszamy delikatnie, ja robię to silikonową szpatułką. Ser wykładamy na jabłka, wyrównujemy powierzchnię i wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni C piekarnika i pieczemy 40 minut.
Studzimy.

Smacznego!

Szarlotka półkrucha szybka i prosta


Gdy czasu brak, a dzwonią niezapowiedziani goście, że za godzinę będą, to najlepszy czas aby zrobić prostą i szybką szarlotkę, która wszystkim będzie smakowała. Nie potrzeba wielu składników, wystarczą podstawowe: mąka, cukier, śmietana, jaja, proszek do pieczenia i jabłka. Pyszna, ładnie się prezentująca i rozpływająca się w ustach szarlotka - gotowa!

Składniki na małą kwadratową formę (tortownica 24-26cm)

2,5 szklanki mąki pszennej
150 g margaryny lub masła w temperaturze pokojowej
3/4 szklanki cukru (dałam pół na pół z trzcinowym)
2 duże jaja w temperaturze pokojowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki gęstej śmietany
3-4 duże jabłka
ewentualnie cynamon lub cukier waniliowy
cukier puder do posypania

Masło/margarynę ucieramy z cukrem,dodajemy po jednym jaju, następnie przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i na koniec śmietanę. Ucieramy dokładnie. Jabłka obieramy dzielimy na 4 części i kroimy na cienkie plasterki. Połowę ciasta wykładamy (odrywamy po kawałku zwilżonymi  wodą dłońmi, spłaszczamy i układamy w formie) do formy wyłożonej papierem do pieczenia i wyrównujemy. Układamy jabłka, tak by każdy plasterek zachodził na siebie, dość ciasno. Posypujemy cynamonem lub cukrem waniliowym i wykładamy na wierzch (też spłaszczając w dłoniach a potem wyrównując mokrą dłonią wierzch) ciasto.

Wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy 40 minut, aż wierzch się zezłoci. Studzimy i posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

Szarlotka perfekcyjnej Pani domu



Z przymrużeniem oka oczywiście ;)
Nadchodzi mój ulubiony czas... Czas szarlotek oczywiście :) Ubóstwiamy z mężem szarlotki, a już w szczególności gdy są na kruchym cieście. Najlepsza jest gdy jabłka pozostaną kwaskowe a cala słodycz znajdzie się w bezie i cukrze na wierzchu. To jedna z najlepszych szarlotek jaką udało mi się zrobić, szczerze polecam.


Składniki na dużą prostokątną blachę


Kruche ciasto waniliowe:
20 dag masła, zimnego
3,5 szklanki mąki tortowej
3/4 szklanki cukru
5 żółtek (białka zostawiamy do piany)
1-2 łyżki śmietany gęstej 18%
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
pół laski wanilii
1 łyżeczka cukru z prawdziwa wanilią i kardamonem

Jabłka:
około 2 kg jabłek na szarlotkę (szara reneta, antonówka)
1/3 szklanki cukru lub ja nie daje wcale jeśli jabłka nie są bardzo kwaśne
2 - 2,5 łyżki kaszki manny
0.5 łyżeczki cynamonu (niekoniecznie jeśli nie lubicie)

Beza:
5 białek
szczypta soli
3/4 lub cała szklanka cukru pudru ( beza ma stawiać opór)
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią i kardamonem

Przygotowanie kruchego ciasta: wszystkie składniki zagniatamy razem jak na kruche ciasto. Dzielimy na dwie części: 1/3 i 3/4. Większą część wkładamy do lodówki, mniejszą część do zamrażarki.

Przygotowanie jabłek: jabłka myjemy, obieramy i kroimy na małe kawałki. Wrzucamy do wysokiego garnka, podlewamy wodą ( 1 szklanką ) i dusimy pod przykryciem, na wolnym ogniu, aż jabłka się rozpadną i powstanie mus, co trwa około 15 minut (zależy jakich jabłek używacie). Dodajemy cukier, kaszę i cynamon, mieszamy i czekam aż się zagotują. Wyłączamy i odstawiamy z ognia.

Większą część ciasta rozwałkowujemy i wykładam na blasze robiąc mały rancik. Nakłuwamy widelcem. Wykładamy ciepłe, ale nie gorące jabłka. Ubijamy białka z solą na sztywno, dodając po trochę cukru i kardamonu. Piana ma stawiać opór. Wykładamy bezę na jabłka. Resztę ciasta ścieramy na tarce.

Pieczemy w 170 stopniach przez około 40 minut, wierch nie może zbrązowieć. Odstawiamy na 3 godziny, wcześniej nie zdołamy jej pokroić. Musi być prawie całkiem zimna.

Smacznego!


Pianka malinowa z musem brzoskwiniowym


To lato minęło nam pod znakiem zimnych pianek. Nie ma nic lepszego niż kawałek zimnego torcika w letnie, upalne dni. Pogoda nadal nas rozpieszcza, mamy piękny słoneczny wrzesień i takie zimne ciasto można jeszcze śmiało wykonać, choć doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż są to ostatnie podrygi lata i przyjdzie pora na moje umiłowane ponad wszystko szarlotki. Ale to jeszcze przed nami. Póki co, zapraszam na lekką jak niebo, kwaskową, nie za słodką malinową piankę z pysznym musem brzoskwiniowym. U mnie wszystkie owoce prosto z przydomowego krzaka/drzewa, nawet nie wiecie jaka to radość iść do ogrodu i zerwać sobie własne maliny, brzoskwinie, truskawy... z biegiem czasu coraz bardziej to doceniam.

Składniki na tortownicę 24-26 cm

1 duże opakowanie biszkoptów (u mnie okrągłe Petitki)

Pianka malinowa:
2 galaretki malinowe
2 szklanki wody
garść malin (mogą być mrożone)
500 ml śmietany kremówki

Mus brzoskwiniowy:
3 duże brzoskwinie
1 galaretka brzoskwiniowa
1 łyżeczka cukru waniliowego
1 szklanka wody

Dodatki:
bita śmietana
posypka o smaku truskawkowym

Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia i układamy ciasno biszkopty. Przygotowujemy galaretkę malinową i studzimy, aż zacznie tężeć (musi być zimna ale nie ścięta). Dobrze schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywno i dodajemy po łyżce tężejącej galaretki malinowej. Miksujemy krótko, tylko do połączenia składników. Dodajemy maliny i od razu wykładamy piankę na biszkopty. Wyrównujemy i wkładamy do lodówki. Przygotowujemy galaretkę brzoskwiniową z łyżeczką cukru i odstawiamy do schłodzenia, musi pozostać płynna. Umyte i obrane brzoskwinie miksujemy blenderem na mus. Dodajemy go porcjami do galaretki i mieszamy do połączenia. Wylewamy na piankę i wstawiamy ponownie do lodówki na 1-2 godziny.

Smacznego!

Grysikowiec z borówkami i galaretką


To ciasto z mojego dzieciństwa. Tanie, proste i szybkie. I choć moja mama najczęściej robiła go z truskawkami, ja zmuszona jestem zrobić je z borówkami bo truskaw nigdzie już nie dostanę. Ale tak naprawdę, możecie je przygotować z dowolnymi owocami i dowolnym smakiem galaretki. Grysikowiec rozpływa się w ustach i co ważniejsze nie trzeba piec biszkoptu ;) więc przygotowuje się go bardzo szybko, tylko czekać trzeba troszkę dłużej, aż całość stężeje ;)

Składniki na tortownicę 24-26 cm

około 100 g okrągłych biszkoptów (u mnie Petitki)
1 galaretka (u mnie jagodowa - niebieska na 500 ml wody)
3/4 szklanki kaszy manny
700 ml mleka
3/4 szklanki cukru pudru
1 cukier waniliowy lub 1 laska wanilii
125 g masła, w temperaturze pokojowej
150 - 200 g borówek

W pierwszej kolejności przygotowujemy galaretkę wg przepisu na opakowaniu. Jej tężenie gdy jest gorąco na zewnątrz, przyspieszam wkładając ja do lodówki a przed samym użyciem - do zamrażarki. Następnie wykładamy dno tortownicy papierem do pieczenia i układamy równo biszkopty. Mleko zagotowujemy z cukrem waniliowym (lub wydrążoną laską wanilii), wsypujemy całą kaszkę i zagotowujemy do zgęstnienia, cały czas energicznie mieszając aby nie było grudek. Odstawiamy kaszkę do przestudzenia. Masło ucieramy z cukrem pudrem i stopniowo dodajemy kaszkę (może być letnia, ale nie gorąca), ucieramy na gładki krem. Krem wykładamy powoli na biszkopty i wykładamy na niego umyte borówki, lekko dociskamy (aby zanadto nie pływały w galaretce) i zalewamy  lekko tężejącą galaretką. Odstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia na 2 godzinki. Przed podaniem wyciągamy na minimum godzinę z lodówki.

Smacznego!


Biszkopt z masą śmietankową, owocami i galaretką


Tak się ostatnio składa, że same ciasta u mnie. Pewnie myślicie, że tylko słodkości jemy ;) ale to nie do końca prawda. W ciągu tygodnia nie jem nic słodkiego, dlatego aby nie zwariować (i nie jeść chemii z cukierni) zazwyczaj piekę coś na weekend. Stąd tyle ciast ostatnio na blogu ;) I mam letni, orzeźwiający torcik dla Was :) Dowolność owoców sprawia, że taki torcik możemy zrobić przez cały okres letni gdy świeże owoce są dostępne. Szybki i prosty, z delikatną cytrynową nutą. Dzięki dodatkowi czekolady w biszkopcie ma lekko czekoladowy posmak. Polecam na upalne dni :)

Składniki na tortownicę 24-26 cm

Biszkopt:
3 jaja
0.5 szklanki cukru
0.5 szklanki mąki pszennej (u mnie pełnoziarnista)
3-4 kostki (25 g) gorzkiej czekolady do starcia
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Poncz:
1/3 szklanki przegotowanej wody
sok z 1/3 cytryny (lub kilka kropli aromatu cytrynowego)
2 łyżeczki cukru

Masa śmietankowa:
0.5 litra śmietany 30% lub 36%
3 płaskie łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w 1/4 szklanki gorącej wody
3 łyżki cukru pudru
1 opakowanie cukru waniliowego (16 g)

Wierzch:
1 galaretka (dowolny smak, u mnie truskawkowa)
około pół kilograma truskawek (lub innych owoców: borówek, malin)

Przygotowanie biszkoptu: rozgrzewamy piekarnik do 170 stopni C, jaja ubijamy z cukrem na puszysta masę 3 minuty, wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia, mieszamy delikatnie i ścieramy czekoladę. Wykładamy masę do formy (dno wyłożone papierem lub natłuszczone) i pieczemy przez około 20 minut. Studzimy.

W tym czasie robimy galaretkę wg przepisu na opakowaniu.
Rozpuszczamy żelatynę i studzimy.
A także przygotowujemy poncz (mieszamy składniki) i studzimy.

Gdy biszkopt ostygnie przygotowujemy masę śmietankową: zimną śmietanę ubijamy na sztywno, na końcu dodajemy cukry, ubijamy jeszcze chwilkę na małych obrotach i wlewamy wystudzoną, płynną żelatynę. Miksujemy tylko do połączenia.

Wystudzony biszkopt ponczujemy i wylewamy na niego masę śmietankową. Wkładamy do lodówki na 30 minut do stężenia. Wyciągamy i układamy przygotowane owoce, wciskając je w śmietanę i  zalewamy całość tężejącą galaretką. Wstawiamy ponownie do lodówki do całkowitego stężenia na około 2 godziny.

Smacznego!

Pulchiutkie ucierane z agrestem i kruszonką


Najłatwiejsze, najszybsze i mega smaczne. Agrest pięknie się utopił w puszystym cieście, bosko pachniał i cudnie smakował :)

Składniki na małą prostokątną formę

25 dag masła/margaryny
3/4 szklanki cukru
4 jaja
1,5 szklanki mąki pszennej tortowej
0.5 szklanki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia

1,5 szklanki oczyszczonego agrestu + trochę mąki pszennej do obtoczenia

Kruszonka:
0.5 szklanki mąki
6 dag masła
1/3 szklanki cukru + cukier waniliowy 16 g

Przygotowanie ciasta: mało w temperaturze pokojowej ucieramy z cukrem. dodajemy po jednym jaju i ucieramy. Na końcu dodajemy mąki i proszek do pieczenia. Ucieramy jeszcze minutkę. Wykładamy ciasto do formy, wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównujemy i układamy obtoczony w mące agrest. Przysypujemy kruszonką (masło roztapiamy i mieszamy ręka z mąką i cukrem). Pieczemy w 170 stopniach 40 minut lub do suchego patyczka.

Smacznego!

Ciasto czarno-białe z agrestem i pianką budyniową


Nie liczyłam, która to już odmiana kruchego z pianką budyniową ;) zapewniam jednak, że każda kombinacja jest równie smaczna, a ta z czekoladową pierzynką, którą Wam właśnie prezentuję - jest jedną z najlepszych :) A agrest został zerwany razem z córą prosto z naszych trzech przydomowych krzaczków :) nie obeszło się bez podjadania w trakcie ;)
Wspaniałości lata :))))

Składniki na średnią prostokątną lub kwadratową formę

Ciasto kruche:
2,5 szklanki mąki pszennej tortowej
200 g dobrego masła, zimnego
5 żółtek, z lodówki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
6 łyżeczek cukru pudru
1-2 łyżki zimnej wody jeśli nie będzie chciało się zagnieść
+ 1-1,5 łyżki gorzkiego ciemnego kakao i 1 łyżeczka cukru waniliowego

Pianka budyniowa:
5 białek
2 budynie waniliowe (2 x 40 g)
3/4 szklanki cukru pudru
0.5 szklanki oleju

Poza tym:
około 300-400 g agrestu czerwonego
cukier puder do prószenia

Przygotowanie ciasta: mąkę przesiewamy, dodajemy masło, cukier i proszek i siekamy nożem. dodajemy żółtka, zagniatamy dodając ewentualnie wody. Dzielimy ciasto na dwie części 60% i 40%. Do mniejszej części dodajemy kakao i cukier waniliowy, ponownie zagniatamy. Wkładamy ciasto do zamrażarki na dwie godziny do całkowitego zamarznięcia. Jasne ciasto ścieramy na tarce do formy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w nagrzanym do 190 stopni C piekarniku przez 15-20 minut. Wyciągamy z piekarnika i studzimy.

Przygotowanie piany: gdy spód ostygnie ubijamy na sztywno białka, następnie dodajemy po trochu cukru i ubijamy na największych obrotach na sztywną lśniącą pianę. Następnie dodajemy budynie, ciągle ubijając ale już na mniejszych obrotach, do rozpuszczenia się budyniu. Na końcu wlewamy cienką strużką olej i miksujemy powoli,, na najniższych obrotach tylko do "wchłonięcia" przez masę oleju. Piankę szybko przekładamy na wystudzony spód, wyrównujemy i wykładamy umyty i wysuszony agrest. Na owoce ścieramy kakaowe ciasto.

Pieczemy w 180 stopniach przez 30-35 minut. Gdy ostygnie oprószamy cukrem pudrem.

Smacznego!



100-procentowe ciasto razowe z owocami


Proste i zdrowe. Mega szybkie, bo robi się go jak muffiny - tylko mieszamy składniki. Super smakuje z malinami, truskawkami, agrestem, borówkami czy z jabłkami. Ja, ostatnio zaś, mam bzika na punkcie mąk żytnich i razowych... w zasadzie to każdych zdrowych i innych niż zwykła pszenna czy tortowa ;) Próbuję i kombinuję i oto jest! A cukier polecam zastąpić ksylitolem (cukrem brzozowym), będzie mniej kaloryczne (w takiej samej ilości lub łyżkę mniejszej).

Składniki na małą keksówkę

2 jajka, w temp. pokojowej
0.5 szklanki cukru brązowego Demerara
1,5 szklanki mąki razowej pszennej ( ja mam firmy Melvit)
2 łyżki mąki ziemniaczanej
0.5 szklanka mleka (u mnie sojowe)
1/3 szklanki oleju rzepakowego/słonecznikowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia, kopiata
kilka kropli aromatu waniliowego
0.5 szklanki dowolnych owoców (u mnie maliny)

W jednej misce łączymy suche składniki a w drugiej roztrzepujemy płynne. Łączymy razem. Ostatnie wrzucamy owoce, połowę porcji (pokrojone w kosteczkę, jeśli trzeba). Mieszamy krótko. Wylewamy do formy, posypujemy pozostałymi owocami i pieczemy w nagrzanym do 170 stopni C piekarniku przez 60 minut (lub do suchego patyczka). Gdyby wierzch mocno brązowiał przykrywamy papierem.
Wystudzone wyjmujemy i kroimy na grube plastry.

Smacznego!


Kolorowy sernik na zimno z serków homogenizowanych


Serniczki na zimno w lecie przygotowuję na okrągło. Córa je bardzo lubi, zawsze ona wybiera kolory galaretek. Przy tej wersji serniczka poprosiła o wzmocnienie koloru zielonego żeby był bardziej "dinozaurowy" ;) użyłam więc barwnika, ale Wy nie musicie go dodawać. Owoce na wierzchu to dowolna kombinacja, dajcie to co macie pod ręką. Polecam!

Składniki na tortownicę 24 cm

Biszkopt:
2 jaja
1/3 szklanki cukru
2 kopiate łyżki mąki pszennej

Serniczek:
150 g serka homogenizowanego truskawkowego
150 g serka homogenizowanego jagodowego
150 g serka homogenizowanego naturalnego + 1 kopiata łyżeczka cukru pudru
3 galaretki: truskawkowa, szafirowa (lub owoce leśne), agrestowa 
1 galaretka na wierch np. poziomkowa, agrestowa lub cytrynowa
około 300 g dowolnych owoców: truskawki, borówki amerykańskie, maliny, czarna porzeczka

Przygotowanie biszkoptu:
piekarnik nastawiamy na 160 stopni C. Jaja ubijamy mikserem z cukrem przez 5 minut na puszystą masę. Dodajemy mąkę mieszamy do połączenia. Spód tortownicy smarujemy masłem/olejem i posypujemy bułką tartą i wlewamy biszkopt. Pieczemy 15-18 minut na złoto. Studzimy.

Przygotowanie serniczka:
Każdą z trzech galaretek rozpuszczamy w 1 szklance wody wg przepisu na opakowaniu. Studzimy. Galaretkę, którą będziemy dawać na wierzch rozpuszczamy w 2 szklankach wody. Studzimy. Gdy pierwsze trzy galaretki zaczną tężeć ubijamy je z serkami mikserem do całkowitego połączenia w kolejności: serek truskawkowy+galaretka truskawkowa. Wylewamy masę na biszkopt, czekamy aż troszkę stężeje w lodówce aby wylać następną. Ubijamy serek jagodowy+galaretka szafirowa (lub z owoców leśnych) i wylewamy na masę truskawkową. Ubijamy serek naturalny z cukrem i galaretką agrestową (ja dałam zielony barwnik) i wylewamy na poprzednią masę. Gdy ostatnia masa trochę stężeje wykładamy umyte owoce i zalewamy ostatnią galaretką. Wstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny. 

Smacznego!

Pszenno żytnie kruche ciasto z rabarbarem


Chciałam zdrowiej a wyszło nie dość, że zdrowo to przepysznie! Tak pachniało jak się piekło, coś cudownego! Zachęcam do mojego pszenno żytniego ciacha z rabarbarem, nie wiem czy nie lepsze od zwykłego "pszenniaka". Zresztą przekonajcie się sami i upieczcie :)

Składniki na dużą prostokątną blachę

Ciasto pszenno-żytnie:
2 szklanki mąki pszennej
1 i 3/4 szklanki mąki żytniej typ 720
1 szklanka cukru
250 g masła
5 żółtek (białka do piany)
4 łyżki śmietany 18% gęstej, kwaśnej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

Pianka:
5 białek
5 łyżek cukru pudru
1 łyżeczka octu (u mnie winny, może być jabłkowy)

Poza tym:
1 kg świeżego rabarbaru
0.5 opakowania cukru waniliowego (tj. 8 g)
1 łyżka bułki tartej

Przygotowanie ciasta:
mąki siekamy na stolnicy nożem razem z masłem, cukrem, solą i proszkiem. Dodajemy żółtka i śmietanę (jeśli ciasto nie będzie się chciało zagnieść, dodajemy jeszcze trochę śmietany lub zimnej wody). Zagniatamy rękami. Formujemy wałek i dzielimy na dwie części w proporcji: 3/4 i 1/3. Mniejszą część wykładamy do zamrażalnika. Większa wałkujemy i wykładamy formę robią 2 centymetrowy rancik. Nakłuwamy widelcem.

Rabarbar oczyszczamy i myjemy. Kroimy na małe około 2 cm kawałki (jak wolicie).

Białka ubijamy na sztywno, dodajemy po jednej łyżce cukru pudru ciągle ubijając, na końcu wlewamy ocet i ubijamy jeszcze chwilkę. Piana ma być gęsta i lśnić.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C.

Na ciasto w formie wykładamy równo rabarbar, posypujemy bułką i cukrem waniliowym. Przykrywamy równo ubitą pianą. Na wierzch ścieramy na tarce ciasto z zamrażarki. Wkładamy do piekarnika i pieczemy około 40-45 minut uważając aby wierzch nie był brązowy.

Studzimy i podajemy posypane cukrem pudrem.

Smacznego!

Kruche pełnoziarniste ciasto z malinami i lekką pianką budyniową


Kruche ciasta należą do moich ulubionych. Najbardziej lubię oczywiście moje ukochane szarlotki w różnych wersjach, a na drugim miejscu stawiam rabarbar. Dla odmiany (ileż można jeść jabłeczniki?) postanowiłam popełnić kruche z malinami i wspaniała pianką od Dorotki. Wiele osób, piszących w komentarzach, miało problemy z pianą po upieczeniu. Podpowiadam, że trzeba dobrze ubić białka (najlepiej aby były zimne), wolno mieszać pozostałe składniki i po upieczeniu zostawić placek na minimum 30 minut do godziny w uchylonym (wsuwam drewnianą łyżkę) piekarniku. Pianka nic a nic nie opadła. Placek jest wspaniały, maliny dodają kwaskowatości, a ciasto jest niczym kruszonka, pyszne. Od siebie zmieniłam mąkę i dałam pełnoziarnistą, ciacho jest zdrowsze a w smaku nic się nie zmienia. Piekliście go już? Jeśli nie, to polecam z czystym sumieniem!

Składniki na średnią formę 21cm x 24 cm lub tortownicę wielkości około 24-28 cm

Ciasto kruche:
1,5 szklanki mąki pszennej
1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej (można użyć zwykłej pszennej jak w oryginale)
250 g masła lub margaryny, zimnego
2 łyżeczki proszku do pieczenia, nie kopiate
3 łyżki cukru pudru
4 żółtka

Pianka budyniowa:
4 białka
3/4 szklanki drobnego cukru (może być puder)
16 g ( tj. 1 opakowanie) cukru waniliowego
2 opakowania budyniu waniliowego bez cukru (2 x 40 g)
1/2 szklanki oleju (dałam rzepakowy)

Poza tym:
500 g malin (u mnie mrożone)
cukier puder do oprószenia

Przygotowanie ciasta: mąkę przesiewamy na stolnicę, dodajemy proszek i cukier oraz mało/margarynę - siekamy nożem aż do uzyskania kruszonki. Wbijamy żółtka (białka odstawiamy do ubicia w misce) i zagniatamy, ręcznie lub w malakserze. Dzielimy ciasto na dwie części: jedną 40%, drugą 60% i wkładamy do zamrażarki na dwie godziny (ma całkiem zamarznąć). Formę wykładamy papierem do pieczenia i po upływie dwóch godzin ścieramy na tarce o dużych oczkach większą część ciasta. Lekko przyklepujemy je dłonią i pieczemy około 15-20 minut w 190 stopniach C. Odstawiamy do całkowitego ostygnięcia. 

Przygotowanie pianki: kiedy podpieczony spód będzie zimny możemy zacząć ubijać białka. Po ubiciu na sztywno, powoli dodajemy po 1 łyżce cukru zmieszanego z waniliowym i ubijamy na najwyższych obrotach. Następnie powoli wsypujemy proszek budyniowy cały czas miksując (zmniejszyłam obroty) aby się rozpuścił. Na końcu wlewamy bardzo powoli! olej, ciągle miksując na niższych obrotach. Piankę szybko przekładamy na podpieczony spód, wyrównujemy, wykładamy równomiernie maliny i ścieramy pozostałe 40% ciasta.
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni C na 30-35 minut. Zostawiamy ciasto w wyłączonym, lekko uchylonym piekarniku na 30 minut do godziny, aby pianka nie opadła. Gdy ostygnie, oprószamy cukrem pudrem.
Smacznego!

Ciasto kruche z rabarbarem


Jedno z moich ulubionych ciast kruchych. Kwaskowatość rabarbaru jest całym sekretem smaku. Nie lubię przesadzać ze słodzeniem przy tym placku, wolę gdy ten kwasek płynący z rabarbaru zostaje na języku. 

Składniki na dużą prostokątną formę

Ciasto kruche:
3 i 3/4 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru pudru
szczypta soli
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
20 dag masła/margaryny (zimnej)
2 kopiaste łyżki śmietany gęstej 18% 
5 żółtek (białka zużyjmy do piany)

Poza tym:
5 białek (zimne)
0.5 szklanki cukru pudru
szczypta soli
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią (lub pół laski wanilii)
80 dag rabarbaru
2 łyżeczki cukru waniliowego (do posypania rabarbaru)

Mąkę przesiewamy na stolnicę, dodajemy cukier, sól, proszek do pieczenia, masło i siekamy nożem. Następnie dodajemy żółtka i śmietaną, zagniatamy (jeśli będzie zbyt suche możemy dolać odrobinę zimnej wody). Dzielimy ciasto na dwie części: jedna większa 2/3, druga mniejsza 1/3. Tą mniejszą wkładamy do zamrażarki. Ciasto rozwałkowujemy i wykładamy na formę. Rabarbar myjemy, obcinamy końcówki i kroimy w na około 3-4 cm kawałki. Układamy na cieście i posypujemy cukrem waniliowym. Białka ubijamy ze solą na sztywno i dodajemy porcjami cukier puder oraz cukier z wanilią (lub ziarenka wanilii), ubijamy do momentu gdy masa będzie stawiała nam opór. Wykładamy na rabarbar. Mniejsza część ciasta ścieramy na tarce o dużych oczkach, tak aby równomiernie pokrył pianę. 
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C i pieczemy około 35 minut.

Ciasto z jabłkami i pianką karmelową bez pieczenia


Chodziła za mną szarlotka. A, że zepsuł się piekarnik i czekał na wymianę na lepszy model ;) postanowiłam poradzić sobie w inny sposób. Popełniłam wspaniałe i łatwe ciacho inspirowane jabłecznikiem z tej strony, z moimi dość dużymi zmianami (1.za mało margaryny do ciasteczek i nie chciały mi się połączyć, więc dałam więcej 2.jabłka rozparzałam na wodzie, nie na maśle 3. zużyłam dużo mniej śmietany w masie=mniej kalorii). Ciasto nie jest za słodkie, bo kwasku dodają niesłodzone jabłka z cytrynową nutą. Pianka jest delikatna, słodka i kusząco kremowa. Fajne połączenie jabłek z karmelem. Polecam, bo takiej "zimowej" szarlotki jeszcze nie próbowaliście :)

















Składniki na średnią formę 21 cm x 24 cm lub tortownicę około 29 cm

Spód:
2 duże opakowania (168 g razy 2 ) ciasteczek holenderskich (lub herbatników/digestive)
250 g margaryny

Masa jabłkowa:
1 kg jabłek na szarlotkę (szara reneta lub antonówka- dla mnie najlepsze)
1 łyżeczka, płaska cynamonu
szczypta gałki muszkatołowej
2 łyżeczki żelatyny
1 galaretka cytrynowa (75 g)

Pianka karmelowa:
1 puszka gotowej masy karmelowej/krówkowej
250 g serka mascarpone (w temperaturze pokojowej)
2 łyżki żelatyny
200 g śmietany 30%, kremówki

Ciasteczka rozkruszamy drobno (ja używam blendera) i mieszamy z rozpuszczoną margaryną. Wykładamy na spód foremki, dobrze dociskamy, najlepiej dłonią i wstawiamy na minimum 30 minut do lodówki.

Jabłka myjemy, obieramy i kroimy na małe kawałeczki, wrzucamy do garnka, podlewamy 1 szklanką wody i prażymy na średnim ogniu pod przykryciem często mieszając do rozpadnięcia się jabłek tj. około 15 minut (5 minut przed końcem odkrywamy aby woda całkiem wyparowała). Dodajemy cynamon i gałkę muszkatołową, wsypujemy galaretkę wymieszaną z 2 łyżeczkami żelatyny i mieszamy chwilkę do połączenia. Odstawiamy do ostygnięcia. wystudzone jabłka wykładamy na ciasteczkowy spód. Wstawiamy do lodówki.

 Żelatynę namaczamy w małej ilości zimnej wody do napęcznienia, następnie  dodajemy do niej 1/4 szklanki gorącej wody. Serek mascarpone mieszamy z karmelem łyżką. dodajemy partiami wystudzoną żelatynę, cały czas mieszając. Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno i dodajemy do niej partiami masę karmelową. Masę wykładamy na zastygnięte jabłka i wkładamy do lodówki do całkowitego stężenia tj. na 2-4 godziny. Posypujemy płatkami migdałów lub zmielonymi orzechami włoskimi.

Zajadamy :)
Smacznego!

Czarny sernik z jeżynami

Jeżyny prosto z lasu to coś najpyszniejszego na świecie. Ten słodki leśny zapach. Czy czujecie już nadchodzącą jesień w powietrzu ? Ja powoli zaczynam czuć. Chłodniejsze poranki i wieczory. Wcześnie w tym roku liście brązowieją. Nie lubię jesieni jako pory roku tylko dlatego, że po niej następuje zima, bo poza tą jedną wadą ta pora roku ma wiele kolorów. I choć co roku dopada mnie jesienna melancholia, lubię ten stan, gdy mogę przystanąć na moment i pomyśleć, wspomnieć, rozczulić się i spoglądnąć na barwne lasy, usłyszeć szelest liści pod nogami. Dla mnie to magia chwili. Tym oto sernikiem chyba zapoczątkowałam jesienną serię przepisów na blogu, choć kalendarzowa jesień jeszcze przed nami.



Składniki na tortownicę 24 cm

Czarne ciasto:
1 niepełna szklanka cukru pudru
2 szklanki mąki
250 g margaryny (ja używam Kasi) lub masła, zimnego
3 żółtka
2 kopiaste łyżki kakao extra ciemnego

Masa serowa:
1 kg gładkiego sera ( mielimy 3-krotnie lub kupujemy gotowy zmielony), temp. pokojowa
2 niepełne szklanki cukru pudru
150 g masła ( można też użyć margaryny), temp. pokojowa
4 żółtka, temp. pokojowa
1,5 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego bez cukru
1 laska wanilii

Poza tym:
1,5-2 szklanki jeżyn

Przygotowanie ciasta: mąkę wymieszać z cukrem pudrem i kakao na stolnicy, dodać margarynę i posiekać nożem, dodać żółtka i zagnieść ciasto. Podzielić na dwie części, uformować kule i wstawić do lodówki na godzinę lub na 30 minut do zamrażarki.

Przygotowanie masy serowej: masło/margarynę utrzeć z cukrem na puszystą masę, po kolei dodawać po jednym żółtku i po łyżce sera, miksujemy na najmniejszych obrotach. Na końcu wsypujemy budyń i wyskrobane ziarenka wanilii. Starannie mieszamy.

Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia lub natłuszczamy i posypujemy bułką tartą. Ścieramy na tarce o dużych otworach jedną część ciasta, wykładamy na nie masę serową, posypujemy jeżynami (umytymi wcześniej), ścieramy drugą część ciasta i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni C około 40 minut. Studzimy.

Smacznego!






Torcik z melonem o migdałowym posmaku



Torcik jest leciutki i orzeźwiający. Nie jest słodki ponieważ krem ma mało cukru. Świetnie sprawdzi się w upalne letnie dni, gdy potrzebujemy chwili odpoczynku i ochłodzenia ;) Jest łatwy i dosyć szybki w wykonaniu.  A melon to miła odmiana od wszędobylskich truskawek ;) Polecam!



Składniki na tortownice o śr. 24 cm (można zrobić też w 20-22 cm, będzie wtedy wyższy)

Biszkopt migdałowy:
2 jaja
2 łyżki cukru
2 łyżki mąki pszennej/tortowej
1 łyżka zmielonych na mączkę migdałów (mieliłam ze skórką, ale można użyć płatków/słupków migdałów)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

Krem melonowy:
600 g miąższu z melona (waga całego melona ok. 1 kg)
0.5 szklanki cukru
4 łyżki likieru migdałowego (lub 2 łyżki syropu migdałowego)
5 łyżeczek żelatyny
250 ml śmietany kremówki 30 lub 36%
1 opakowanie (tj. 16 g) cukru waniliowego

Dekoracja:
około 100 g płatków migdałów, uprażonych na suchej patelni
1 owoc kiwi

Nastawiamy piekarnik na 180 stopni C. Białka jaj ubijamy ze szczypta soli na sztywno, dosypujemy cukier. Dodajemy żółtka, lekko ubijając. Następnie przesiewamy mąkę wymieszaną z migdałami i proszkiem do pieczenia. Wsypujemy do masy i lekko mieszamy do połączenia. Wlewamy do formy wyłożonej (samo dno) papierem do pieczenia (lub wysmarowanej tłuszczem i bułka tartą), wyrównujemy i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy około 20 minut, na złoto brązowo. Studzimy.

Z miąższu melona wykrawamy specjalną łyżeczką kilka kulek do ozdoby tortu. Resztę melona miksujemy z cukrem i likierem na mus (można zrobić to blenderem). Rozpuszczoną w niewielkiej ilości wody (1/4 szklanki) żelatynę wlewamy do musu, mieszamy dokładnie i odstawiamy do lodówki aż zacznie tężeć (nie może być całkiem stężały, musi mieć galaretowatą konsystencję).

Śmietanę (z lodówki, chłodną) ubijamy na sztywno, dodajemy cukier waniliowy, jeszcze chwilkę ubijamy i mieszamy z musem melonowym, dodając po 1 łyżce śmietany do musu i delikatnie mieszając. Krem melonowy wyłożyć na wystudzony biszkopt i schłodzić w lodówce około 3-4 godzin. Gdy krem zacznie tężeć udekorować go kulkami melona, pokrojonym kiwi i płatkami migdałów.

Smacznego!

Ciasto czekoladowe z kokosem i jabłkami



Choć pieczone na jesień, nie straciło przecież uroku ;) Teraz rzadko dogadzam sobie takimi smakołykami, bo staram się zdrowo odżywiać. Lubię połączenie jabłek i kokosu, a Wy? A gdy to wszystko dopełnia pyszny smak czekoladowego ciasta to już niebo w gębie. Ciacho jest mięciutkie, rozpływa się w ustach, może i nie wysokie (wcale takich nie lubię, źle je jeść) przez co nie reprezentatywne ale naprawdę pyszne, a to najważniejsze. 



Składniki na dużą prostokątną formę

Ciasto czekoladowe:
1,5 szklanki cukru pudru
1 szklanka mąki krupczatki
250 g margaryny (ja używam Kasi lub Palmy)
5 jaj
2 łyżki kakao
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa kokosowa:
3/4 szklanki cukru
200 g wiórków kokosowych
4 białka

Polewa czekoladowa:
100 g margaryny
3 łyżki kakao
3 łyżki cukru
3 łyżki mleka

Poza tym:
3 duże jabłka

Przygotowanie ciasta czekoladowego: margarynę ucieramy z cukrem pudrem dodajemy po jednym żółtku. Gdy masa będzie puszysta wsypujemy mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Ubijamy pianę z białek i dodajemy do ciasta delikatnie mieszając. Ciasto będziemy dzielić na dwie części.

Przygotowanie masy kokosowej: białka ubijamy na sztywna pianę ze szczyptą soli i powoli wsypujemy cukier, ubijamy i na końcu dodajemy wiórki, mieszamy delikatnie.

Polewa czekoladowa: wszystkie składniki polewy rozpuścić, gdyby była za rzadko dodajemy kakao, za gęsta - mleka.

Formę wykładamy papierem do pieczenia i wykładamy połowę ciasta czekoladowego, wyrównujemy i wylewamy na ciasto masę kokosową. Na masę układamy obrane i pokrojone w plastry jabłka. Na jabłka wykładamy drugą połowę ciasta czekoladowego.

Pieczemy w 180 stopniach C przez około 40 minut.

Ciasto polewamy gdy troszkę ostygnie, polewą czekoladową i dowolnie dekorujemy np. kokosem i kolorową posypką do ciast.

Smacznego!

Inspiracja: gazeta "Ciasta domowe" nr 181


Przepis dodaję do akcji: 
Ciasta przekładańce

Bananowiec



Słodko u mnie ostatnio. Niebawem karta się odwróci bo mam w poczekalni kilka dobrych dań obiadowych :) Lubicie ciasta z dodatkiem bananów ? Ja tak, są bardzo smaczne i delikatne. Zawsze się udają. Zapraszam na prosty i smaczny bananowiec :)


Składniki na dużą prostokątną blachę

Biszkopt: 
6 jaj
6 łyżek cukru
6 łyżek mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia, płaskie
szczypta soli

Krem bananowy:
około 700 g bananów
250 g masła lub margaryny
1 szklanka cukru pudru
1 opakowanie galaretki w kolorze żółtym/pomarańczowym np. cytrynowej, brzoskwiniowej

Poza tym: 
1 opakowanie niebieskiej lub zielonej galaretki

Przygotowanie biszkoptu: białka ubijamy na sztywno ze solą. Dodajemy porcjami cukier ciągle ubijając.Dodajemy po 1 żółtku, krotko ucierając. Przesiewamy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, również porcjami, mieszamy delikatnie wyłączonym mikserem. Wylewamy biszkopt do formy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w rozgrzanym do 180 stopni C piekarniku około 25 minut. Studzimy.

Krem bananowy: Galaretkę rozpuszczamy w szklance wody. Masło/margarynę ucieramy z cukrem i dodajemy rozgniecione widelcem banany. Na końcu wlewamy tężejąca galaretkę. Wylewamy masę na biszkopt. Wstawiamy do lodówki. W tym czasie rozpuszczamy niebieską/zieloną galaretkę w 1,5 szklanki wody, czekamy aż zacznie tężeć i wylewamy na masę bananową. Wstawiamy do lodówki aż galaretka zastygnie. Dowolnie dekorujemy.

Smacznego!

Tulipan czyli kolorowe ciasto z owocami



Odkopałam w moich zbiorach piękne, kolorowe i jesienne ciasto o ładnie brzmiącej nazwie "tulipan". Zrobiłam go ze śliwkami ale polecam do niego każde owoce jakie macie pod ręką. Można go również zrobić bez owocowego wsadu. Ciasto jest mięciutkie i puszyste. Fantastycznie się prezentuje :)


Składniki na małą prostokątną blaszkę

20 dag masła/margaryny
5 jaj
1,5 szklanki cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego
szczypta soli
1,5 szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 kisiel różowy np. wiśniowy ( ja dodałam jeszcze szczyptę czerwonego barwnika)
1 łyżka ciemnego kakao
1 łyżka suchego maku
0.5 łyżeczki cynamonu
około 50 dag śliwek (można użyć dowolnych owoców)

Masło temperatury pokojowej ucieramy z cukrami, dodajemy po 1 żółtku, ciągle ucierając. Przesiewamy porcjami mąki zmieszane z proszkiem do pieczenia do masy maślanej. Białka ubijamy osobno ze solą na sztywno i delikatnie mieszamy z masą. Ciasto dzielimy na 4 części:
1 cz. mieszamy z kisielem
2 cz. mieszamy z kakao
3 cz. mieszamy z makiem
4 cz. mieszamy z cynamonem
Na przemian wykładamy ciasto łyżką, do wyłożonej papierem do pieczenia formy. Ja zamieszałam jeszcze widelcem całość delikatnie. Układamy umyte i pokrojone w ćwiartki śliwki. Pieczemy w piekarniku nagrzany do 190 stopni przez 20 minut, potem w 180 stopniach przez kolejne 10-20 minut, łącznie ciasto powinno się piec 30-40 minut, najlepiej sprawdzić patyczkiem.
Jak ostygnie posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!