Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Święta. Pokaż wszystkie posty

Babka cytrynowa (z Limoncello)


Za moim mężem chodził ostatnio jakiś cytrynowy wypiek. A, że córka upiekła ciasteczka waniliowe, nie cytrynowe, padło na babkę. Baba cytrynowa, żółciutka, bardzo łatwa i cuuudnie pachnąca. Jeśli lubicie cytrynowe wypieki polecam z całego serca!

Składniki na formę babkową o śr. ok. 22 cm gł. 9-10cm (może być odrobinę większa)

4 duże jaja, temp. pokojowej
200 g masła lub margaryny
1 niepełna szklanka cukru
1 opakowanie (16 g) cukru waniliowego lub 0.5 laski wanilli
1 szklanka mąki pszennej, z czubkiem
1 łyżeczka proszku do pieczenia, kopiasta
1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
1 kisiel cytrynowy (77 g)
skórka otarta z połowy cytryny
4 łyżki Limoncello (lub innej wódki cytrynowej)

Masło rozpuszczamy. Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni C. Jaja ucieramy na najwyższych obrotach z cukrami 5 minut na puszysta masę. Wsypujemy przesianą mąkę pszenną, ucieramy delikatnie, następnie dodajemy mąkę ziemniaczaną, proszek do pieczenia, kisiel, mieszamy do połączenia. Wolnym strumieniem wlewamy ciepłe (nie gorące) masło cały czas ucierając. Następnie dodajemy skórkę z cytryny i Limoncello. Mieszamy, ciasto powinno mieć gładką, lśniącą, budyniową konsystencję. 

Przelewamy do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą formy (do 3/4 wysokości) i pieczemy w 170 stopniach około 50 minut lub do suchego patyczka (pod koniec pieczenia przykryć wierzch).

Babę można polukrować lub posypać cukrem pudrem gdy wystygnie.

Smacznego!


Klasyczny keks Bożonarodzeniowy


Keks towarzyszy nam co roku na świątecznym stole. To jedno z najulubieńszych świątecznych ciast mojego męża i  ciasto popisowe mojej mamy. Każdy ma swoją wersję świątecznego keksa, mam ją i ja. Od lat piekę go w podobny sposób. Czasami tylko zamieniam śmietanę na mleko lub serek. Keks wychodzi zwarty i ciężki, konkretny, taki jaki powinien być staropolski keks. I coś co lubię  - nie rozpada przy krojeniu. Bakalie są równomiernie rozłożone w całym cieście i nie opadają na dno. Polecam!

Składniki na średniej wielkości formę keksową (ok. 30 cm długości)

20 dag dobrego masła
3/4 szklanki cukru pudru
1 op. cukru waniliowego ( tj. 16 g )
4 jaja
1 szklanka mąki pszennej, z czubem
3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
2 łyżki gęstej śmietany np. 18%
1 i 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklanka mieszanki keksowej lub ulubionych bakalii (skórka pomarańczowa, płatki migdałów, orzechy, daktyle, figi, morele) + mąka do obsypania

Miękkie masło ucieramy razem z cukrami na puch. Dodajemy po jednym jajku ciągle ucierając (nie przejmujcie się jak masa się zetnie, będzie gładka gdy dodamy mąki), następnie dodajemy mąkę pszenną z proszkiem do pieczenia, śmietanę i mąkę ziemniaczaną, ucieramy do połączenia. Na końcu dodajemy bakalie obsypane solidnie mąką. Mieszamy szpatułką i przekładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C i pieczemy około 45-50 minut na złoto lub do suchego patyczka. po wystygnięciu dowolnie przystrajamy lub posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

Domowa masa makowa


Masy jest dużo bo około 700 g, można zrobić z połowy* porcji :) Domowa masa makowa jest znacznie zdrowsza niż z puszki, nie przebrana aromatami i zapachami, pysznie smakuje i ładnie się piecze z ciastami. Masę robimy dzień przed pieczeniem, co pozwolić zaoszczędzić troszkę czasu w Wigilię. Jest szybka w przygotowaniu gdy mamy zmielony suchy mak. Polecam!

Składniki na około 700-800 g masy makowej

400 g maku mielonego suchego (można kupić niemielony, zamoczyć na noc w mleku, odsączyć, następnie zmielić 3 razy)
3/4 szklanki cukru
laska wanilii lub 1 opakowanie cukru waniliowego tj. 16 g
400 ml mleka
4 duże łyżki miodu, płynnego
1 duża łyżka masła
100 g skórki pomarańczowej kandyzowanej
po 1 łyżce rodzynek, posiekanych daktyli i fig
można dodać migdały, orzechy i co tylko lubimy

opcjonalnie: łyżka rumu lub kilka kropli aromatu rumowego/arakowy (ale nie jest potrzebny, chyba, że lubimy)

Mleko i wszystkie pozostałe składniki poza makiem zagotowujemy, dodajemy mak i gotujemy krótko około 3-4 minuty. Masa będzie jeszcze dość rzadka, ale przez noc mak napęcznieje i będzie idealny do użytku. Używamy do ciast świątecznych i np. klusek z makiem.

Polecam do gwiazdy drożdżowej lub strucli.

*z połowy porcji tj. z 200 g maku, 2/3 szklanki cukru, 200 ml mleka, 2 łyżki miodu 50 g skórki i łyżkę mniej bakalii - reszta pozostaje bez zmian.

Smacznego!

Drożdżowa gwiazda z makiem


Przecudne! - tak powiedziałam, gdy zobaczyłam to ciasto na Kwestii Smaku. Musiałam go ukręcić, więc szybko podskoczyłam po masę makową (została ostatnia mała puszka w sklepie!) i bawiłam się w skręcanie ;) Ciasto robi się szybko i całkiem sprawnie. Nie zajmuje wiele czasu, a naprawdę warto, ponieważ jest przepyszne, mięciutkie, pachnące i nie słodkie (nie lubię zamulających ciast)! Idealne na święta. Polecam!














Składniki 

500 g mąki pszennej
30 g świeżych drożdży
50 g cukru
180 ml mleka
2 jaja
50 g masła

Poza tym:
1 jajo do posmarowania ciasta
400 g masy makowej (w oryginale 300 g ale spokojnie mieście się 400 g) lub domowej masy makowej

Do miski wsypać mąkę, zrobić dołek, wkruszyć do niego drożdże i posypać cukrem. Stopniowo wlewać do dołka ciepłe mleko mieszając je z drożdżami (robiłam to palcami) i zagarniając kilka łyżek mąki. Przykryć ściereczką i zostawić na 10 min (u mnie wyrastało 15 min) do wyrośnięcia.

Dodać jajka i delikatnie zacząć mieszać łyżką wszystkie składniki. Gdy zgrubnie się połączą, dodać roztopione, ciepłe masło i zacząć wyrabiać składniki (robiłam to dłonią). Wyrabiać ciasto 10-15 minut, aż będzie gładkie i elastyczne. Przykryć i odstawić na około 45 minut do wyrośnięcia.

Ciasto wyłożyć na stolnicę oprószoną mąką i uformować kulę, podzielić na 4 części. Rozwałkować pierwszy placek ciasta na średnicę około 25 cm (u mnie wyszło koło 30 cm). Położyć go na wyłożonej papierem do pieczenia blasze (u mnie ta z piekarnika). Rozsmarować 1/3 masy makowej, pozostawiając około 1 cm wolnego brzegu. Rozwałkować drugi kawałek ciasta i położyć go na pierwszym placku, ponownie posmarować masą makową i położyć 3 płat ciasta. Posmarować reszta masy i przykryć ostatnim krążkiem.

Ciasto pokroić na 16 części, nie docinając go do samego środka (pozostawić środek bez nacinania). Każdy kawałek okręcić 2 razy, parami na zmianę, tzn. jeden kawałek okręcić w lewo a drugi sąsiadujący w prawo. Przekręcone kawałki każdej pary zlepić na końcu. Odstawić na około 20 minut do wyrośnięcia.

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni C. Wierzch delikatnie posmarować roztrzepanym jajem i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec około 25 minut (u mnie 23 minuty) na złoty kolor. Wyjąć z piekarnika i po lekkim przestudzeniu, rozkroić. Można polać lukrem z 1/2 szklanki cukru pudru i 1 gorącej łyżki soku z cytryny.

Smacznego!





Świąteczne ciasto pomarańczowo rumowe z rodzynkami



Wybaczcie nieobecność ale choroba nas "dopadła". Całe szczęście to było tylko jakieś paskudne przeziębienie ale córka też odchorowała. Wracajmy do tematu świąt, które już tuz tuż. Co roku u mnie w domu, ja lub mama pieczemy keks. Wszyscy bardzo go lubimy, jednak tym razem postanowiłam odbiec od naszej rodzinnej tradycji i chciałam zaproponować pachnące pomarańczami ciasto z rumowym akcentem. Idealne dla wyjadaczy rodzynek i bardzo łatwe w przygotowaniu. Zniknęło tak szybko, że zdążył zachować się jeden kawałek do zdjęcia ;)

Składniki na średnią keksową formę około 30 cm długości

Do namoczenia (najlepiej dzień wcześniej):
1/2 szklanki rodzynek drobno posiekanych
1 łyżka otartej skórki z pomarańczy lub drobno posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej
1/2 szklanki rumu 

Ciasto pomarańczowe:
2 szklanki mąki pszennej
2 duże jaja
1/2 szklanki brązowego cukru
12 dag masła lub margaryny, w temperaturze pokojowej
2 łyżki marmolady pomarańczowej
1/2 szklanki soku pomarańczowego świeżo wyciśniętego (ewentualnie kupnego z miąższem)
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

Masło z solą ucieramy na puch i dodajemy po jednym jaju ciągle ucierając. Następnie kolejno dodajemy, przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, marmoladę i sok pomarańczowy. Na koniec dodajemy odciśnięte rodzynki ze skórką pomarańczową. Mieszamy. Przekładamy do formy i pieczemy w 180 stopniach przez około 40-50 minut (do suchego patyczka).

Podajemy posypane cukrem pudrem.

Smacznego!

Mazurek z masą krówkową


Ulubiony mazurek całej naszej rodziny. Prosty, szybki i bardzo smaczny :)

Składniki na średnią prostokątna lub kwadratową mazurkową formę

Ciasto kruche:
1 szklanka mąki
0.5 szklanki cukru pudru
10 dag masła, zimnego
1 żółtko
2 łyżki śmietany gęstej 18%
szczypta soli
płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Masa krówkowa:
0.5 kg krówek (użyłam krówek popularnych z Żywca)
mleko, około 3/4 szklanki
garść bakalii pokrojonych tj. płatki migdałów, orzechy włoskie, rodzynki

Przygotowanie ciasta: mąkę przesiewamy na stolnicę, dodajemy sól, cukier, proszek i masło, całość siekamy. Dodajemy żółtko i śmietanę i zagniatamy. Jeśli nie będzie chciało się zagnieść dodaj ziemnej wody. Ciasto rozwałkowujemy i wykładamy do formy robiąc ozdobne brzegi np. widelcem.
Pieczemy w 180 stopniach C przez 20-25 minut. Studzimy.

Przygotowanie masy: krówki odwijamy z papierków i wrzucamy do rondelka, podlewamy odrobiną mleka i ciągle mieszając rozkruszamy krówki łyżką (warzechą) i dolewamy mleka do momentu rozpuszczenia, (ale nie gotujemy!) aż masa będzie gładka i będzie miała taką konsystencję aby nie spływała nam z ciasta lub nie była zbyt zbita. Gotowa masę od razu wylewamy na ziemnego mazurka.
Dekorujemy.

Smacznego!

Babka piaskowa z orzechowo kakaową nutą


Baba piaskowa za mną chodziła. Prosta, szybka w przygotowaniu i tania. Jest puszysta, leciutka, odrobinę krusząca, po schowaniu do pojemnika spokojnie nadaje się do zjedzenia w drugim dniu. Córa jak zwykle podskubywała jeszcze ciepłą babę, nie mogła się doczekać, niecierpliwiec :) Święta już tuż tuż. Jakie wypieki planujecie? Ja powoli kompletuje listę: będzie baba, mazurek orzechowy i  duuuży sernik z masą budyniową.

Składniki na średnią formę babkową (jak na zdjęciu) lub keksówkę

3 jaja
3/4 szklanki mąki pszennej tortowej
0.5 szklanki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki cukru
20 dag masła/margaryny
1 opakowanie tj.16 g cukru waniliowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
kilka kropli aromatu rumowego

Poza tym:
1/3 szklanki posiekanych drobno orzechów włoskich
2 łyżeczki kakao gorzkiego
1 łyżeczka brązowego cukru

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C.

Masło roztapiamy i studzimy. Żółtka oddzielamy od białek i ucieramy mikserem na parze. Dodajemy obie mąki, proszek do pieczenia, cukier waniliowy oraz roztopione masło nadal ucierając. Białka ubijamy na sztywną pianę i ostrożnie mieszamy z ciastem.
Formę starannie smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Wlewamy połowę ciasta i posypujemy je orzechami, kakao i brązowym cukrem, następnie wylewamy drugą część ciasta. Wkładamy do piekarnika i pieczemy około 45 minut.
Po wystudzeniu posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!



Baba bita i parzona



Brzmi groźnie, prawda? ;) Nic bardziej mylnego. Pod tym dwuznacznym tytułem kryje się przepyszna, rozpływająca się w ustach babka przygotowana w zupełnie inny sposób niż tradycyjne baby ucierane. I nie wiem, czy taka wersja świątecznej baby nie jest najlepszą wersją jaką jadłam. Jest znacznie delikatniejsza, puszystsza tym samym lżejsza niż klasyczne baby ucierane. Przepis ma tyle lat co ja, czyli podchodzi pod 30-stkę ;) 
Skusicie się ? :) Córa nie mogła się powstrzymać gdy robiłam zdjęcia i podjadała ;)





Składniki na dużą formę babkową (ok 1 kg ciasta)

1 szklanka mąki pszennej
pół szklanki mąki ziemniaczanej
1 szklanka cukru
1 opakowanie (16g) cukru waniliowego
4 jaja
25 dag margaryny (użyłam Kasi, można dać masło jeśli wolicie)
1 łyżeczka proszku do pieczenia, kopiata
2 łyżki rodzynek (można z nich zrezygnować jeśli nie przepadacie)
tłuszcz do wysmarowania formy + bułka tarta do posypania

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni C. Foremkę natłuszczamy i obsypujemy bułką tartą.
W tym czasie...
Całe jaja ubijamy z cukrami na najwyższych obrotach, aż masa powiększy się i stanie się puszysta. Przesiewamy do jaj mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia, porcjami i ucieramy (już na mniejszych obrotach) tylko do połączenia składników. Margarynę zagotowujemy i gotującą się zaparzamy ciasto, włączamy od razu mikser i ubijamy do połączenia. Na końcu wrzucamy rodzynki, wcześniej namoczone w gorącej wodzie i odciśnięte. Mieszamy.

Wlewamy ciasto do formy, wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy w 200 stopniach C przez 10 minut, następnie zmniejszamy temperaturę do 170 stopni C i pieczemy babkę jeszcze 35-45 minut ( do suchego patyczka).

Babkę wyjmujemy z formy po kilkunastu minutach. Posypujemy cukrem pudrem jak ostygnie.

Smacznego!

Przepis dodaję do akcji:
Wielkanocne Smaki - edycja IV

Babka ucierana z rumem, rodzynkami i czekoladą



Babki można robić na różne sposoby. U mnie w domu najczęściej robi się je z ciasta ucieranego. Są łatwe, szybkie i smaczne. Choć przyznam szczerze, iż kusi mnie baba drożdżowa i chyba ją upiekę przed świętami :) Zapraszam zatem na aromatyczną alkoholową babę!



Składniki na 1 podłużna formę lub dużej wielkości formę babkową

100 g rodzynek
2 łyżki golden rumu
20 dag masła/margaryny
4 jaja
1 szklanka cukru
16 g cukru waniliowego
1,5 szklanki mąki pszennej
0.5 szklanki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia, płaskie
100 g groszków czekoladowych lub posiekanej czekolady deserowej
aromat rumowy
bułka tarta i tłuszcz do formy

Rodzynki zalewamy wrzątkiem (tak aby je pokrył) i wlewamy rum. Namaczamy około 20 minut. W tym czasie miękkie masło/margarynę ucieramy z cukrami, dodajemy po jednym jajku, ciągle ucierając. Na koniec przesiewamy mąki i proszek do pieczenia. Dodajemy aromat i groszki czekoladowe. Rodzynki odsączamy i obsypujemy mąką, dodajemy do masy, wszystko mieszamy. 

Piekarnik rozgrzewamy do 170 stopni C. Ciasto wlewamy do natłuszczonej i obsypanej bułką tartą formy formy i pieczemy około 60 minut (po 40 minutach przykrywamy folią aluminiową wierzch, żeby się nie spiekł za bardzo) lub do suchego patyczka.

Po 15 minutach wyjmujemy z formy. Studzimy.

Smacznego!

Przepis dodaję do akcji:
Wielkanocne Smaki - edycja IV

Sałatka śledziowa z buraczkami, ziemniakami i jajami



To moja pierwsza propozycja na nadchodzące święta wielkanocne. W zasadzie nie tylko, bo taką sałatkę można zrobić kiedy tylko przyjdzie nam ochota. Jest to klasyczna i chyba jedna z najczęściej spotykanych sałatek ze śledziami. Jeśli chcemy aby śledzie były delikatniejsze należy zalać je mlekiem dzień wcześniej. Polecam!



Składniki

2 buraki
4 ziemniaki
4 filety śledziowe
3 jaja
2 cebule
pół szklanki śmietany 18%, niezbyt gęstej, półpłynnej,
ocet winny
posiekany szczypior
cukier
sól
pieprz

Buraki i ziemniaki wyszorować i ugotować w łupinkach, każde warzywo oddzielnie. Ostudzić, obrać ze skórki i pokroić w kostkę. Jaja ugotować na twardo, ostudzić, obrać i posiekać. Cebulkę obrać i posiekać, posypać łyżką cukru i wygnieść łyżką aby zmiękła. Śmietanę połączyć z cebulką, doprawić pieprzem, octem winnym, solą oraz cukrem. Ja wszystko daje "na oko", sos ma mieć słodko kwaśny smak. W przezroczystej salaterce układać warstwami: ziemniaki, buraki i śledzie pokrojone w małe kawałki. Polać całość sosem, posypać jajami i szczypiorem. Wstawić do lodówki na minimum godzinę, żeby sałatka się przegryzła.

Smacznego!

Przepis dodaję do akcji:
Wielkanocne Smaki - edycja IV

Piernik staropolski dojrzewający



Pokusiłam się o upieczenie prawdziwego piernika staropolskiego pierwszy raz, w poprzednim roku. I już nigdy nie kupię żadnego gotowca, nie upiekę zwykłego ucieranego piernika "na szybko". Taki jest najwspanialszy na świecie. Mieszanka przypraw jest idealnie dobrana, piernik nie jest przesadnie aromatyczny, ot, w sam raz. Ma wspaniały piernikowy kolor, jest mięciutki, nie kruszy się. A samo jego przygotowanie, oczekiwanie i pieczenie daje wiele frajdy. Robiąc go czujemy już atmosferę zbliżających się świąt. Spróbujcie a nie pożałujecie.



Składniki

1 szklanka płynnego miodu
1 szklanka cukru
12 dag masła
50 dag mąki
2 jaja
1 łyżeczka sody oczyszczonej, czubata
szczypta soli
1/3 szklanki mleka
2-3 goździki
1-2 ziela angielskie
1/3 łyżeczki imbiru
1/2 łyżeczki cynamonu
1 anyżek
szczypta kolendry

Lukier:
20 dag cukru pudru
2 łyżki gorącej wody
2 łyżeczki soku z cytryny

Na małym ogniu podgrzewamy miód z cukrem i masłem do momentu, aż cukier się rozpuści. Studzimy mieszając. Stopniowo dodajemy przesianą mąkę, po jednym jaju oraz szczypcie soli. Wyrabiamy gładkie ciasto (można zrobić to mikserem lub szpatułką). Sodę rozpuszczamy w mleku. Gdy masa będzie jednolita wlewamy sodę z mlekiem, wsypujemy przyprawy (wcześniej zmiażdżone w moździerzu) i mieszamy. 
Masę piernikową wykładamy do emaliowanego lub kamionkowego garnka, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na dwa tygodnie w chłodne miejsce (można nawet na 3 tygodnie).

Po 2 tygodniach dojrzałe ciasto (będzie zwarte) przekładamy do natłuszczonej podłużnej formy i pieczemy w nagrzanym do 170 stopni piekarniku przez 55 minut lub do suchego patyczka.

Składniki lukru ucieramy do pożądanej konsystencji (nie może być zbyt płynna, bo cały lukier nam spłynie z piernika). Gdyby była sucha dodajemy jeszcze odrobinę wody.

Polewamy wystudzony piernik lukrem i dowolnie przystrajamy.

Smacznego!

Przepis dodaję do akcji:

Piegusek z serkiem mascarpone i malinami


Baba powstała eksperymentalnie, z tego co znalazłam w szafkach i lodówce. Jest mięciutka, wilgotna i kremowa, dzięki serkowi mascarpone. Niewielka ilość ziaren maku przyjemnie chrupie, a maliny przełamują słodycz delikatnym kwaskowym smakiem. Bardzo smaczne połączenie.


Składniki na 1 dużą babę

25 dag masła lub margaryny (u mnie Kasia), temp. pokojowa
4 jaja
1 szklanka mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
120 g serka mascarpone
2 łyżki maku
garść malin, mogą być mrożone

Masło ucieramy mikserem z cukrem na puszysta masę. Dodajemy po jednym jajku, ubijając. Nie martwcie się, że ciasto się zetnie. Następnie porcjami dodajemy mąki z proszkiem. Cały czas ucieramy mikserem. Na koniec dodajemy po 1 łyżce serka i mak. Miksujemy aż masa będzie jednolita. Wrzucamy maliny i delikatnie mieszamy.

Przekładamy ciasto do wysmarowanej tłuszczem i obsypanej bułką tartą formy. Wyrównujemy wierzch. Baba nie rośnie duża, więc u mnie ciasto sięgało niemal brzegów (2 cm).

Babę pieczemy w 180 stopniach około 45 minut. Należy sprawdzić patyczkiem, czy jest suchy.

Gdy wystygnie, posypujemy cukrem pudrem lub polewamy dowolnym lukrem.

Smacznego.

Przepis dodaję do akcji:

Sałatka wielkanocna


Och, zdecydowanie za rzadko tu bywam. Uzbierało mi się mnóstwo przepisów, ale nie mam czasu ich dodać.
A przepis na tę przepyszną sałatkę dostałam od cioci. Miałam mieszane uczucia, okazało się, że zupełnie niepotrzebnie, bo sałatka bardzo nam smakowała. Jest inna niż wszystkie, bo czuć w niej nutkę chrzanu i słodko-kwaśną cebulkę perłową. Żółta jak kurcze ;) idealnie wpisze się w klimat świąt. Polecam!
































Składniki na ok. 6 porcji

2 piersi z kurczaka
5 jaj
30 dag sera żółtego w kostce np. gouda lub edamski
1 puszka kukurydzy
1 słoik (ok 330 g) cebulki perłowej, marynowanej
1-2 łyżeczki chrzanu
4-5 łyżek majonezu
2 łyżki jogurtu naturalnego
pęczek szczypiorku
sól, pieprz
olej/oliwa

Piersi z kurczaka, umyć, osuszyć i pokroić w drobną kostkę. Usmażyć na oleju, doprawić solą i pieprzem. Wystudzić. Ser żółty pokroić w drobną kostkę. Jaja ugotować na twardo i posiekać. Szczypiorek posiekać. Wymieszać wszystkie składniki.

Smacznego!

Przepis dodaję do akcji:
  

Rolada cytrynowa


Pierwsza propozycja na święta wielkanocne. Żółciutka, puszysta, przyjemnie cytrynowa rolada, myślę, że posmakuje każdemu. Nie wymaga wiele pracy. Podczas jej przygotowania przytrafiła mi się mała wpadka. Po upieczeniu biszkoptu, miałam szybko go zwinąć w ściereczkę, ale zagadała mnie czymś mama, przestawiła mi tackę z biszkoptem i zwinęłam roladę odwrotnie ! Krótszym, a nie dłuższym bokiem. A niestety gdy zastygła, nic już nie mogłam zrobić, bo by się połamała. Wyszła ogromna, jak moja noga haha, ale dała się pokroić i zjeść. Przestrzegam! Zawsze zwijaj roladę po dłuższym boku! ;)



Składniki

Ciasto:
4 jaja
1 opakowanie cukru waniliowego (16 g)
szczypta soli
100 g cukru
75 g mąki pszennej
25 g mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Krem cytrynowy:
6 łyżeczek żelatyny
500 g jogurtu naturalnego
150 g cukru
1 opakowanie cukru waniliowego (16g)
skórka starta z 1 cytryny
250 g śmietany kremówki

cukier puder

Przygotowanie ciasta: piekarnik nastawiamy na 200 stopni C. Białka ubijamy ze solą na sztywno, dodajemy porcjami oba cukry, piana po ubiciu ma stawiać delikatny opór. Dodajemy po jednym żółtku, ubijamy na najniższych obrotach. Ostrożnie przesiewamy porcjami mąki z proszkiem, delikatnie mieszając (nie ubijamy). Masę rozłożyć równo na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (duża blacha wielkości półki w piekarniku) i piec 10-12 minut bez termoobiegu.

Po upieczeniu ciasto przełożyć do góry dnem na wilgotną ściereczkę (można posypać ją cukrem), zdjąć papier i zwinąć po dłuższym boku roladę. Zostawić do ostygnięcia.

Przygotowanie kremu: żelatynę rozpuścić w zimnej wodzie, podgrzać odrobinę aby całkiem się rozpuściła. Jogurt wymieszać z cukrem, cukrem waniliowym, skórką z cytryny i sokiem z cytryny. Śmietanę kremówkę ubić na sztywno. Do żelatyny dodać 4 łyżki jogurtu i wymieszać żelatynę z resztą jogurtu. Schłodzić w lodówce około 3-5 minut do momentu gdy zacznie się zsiadać (uwaga, szybko zastyga!). Dodać do jogurtu śmietanę i wymieszać całość delikatnie. 

Zsiadającym się kremem posmarować roladę (delikatnie ją rozwinąć i nadziewać masą). Zwinąć roladę z masą i odstawić w chłodne miejsce na około godzinę.

Smacznego!

Przepis dodaje do akcji:

Strucla lub warkocz drożdżowy z makiem

Witam w Nowym Roku! Mam nadzieję, że miło spędziliście święta i sylwestra ? :) U mnie było spokojnie, smacznie i domowo :) Chciałam pochwalić się, że piernik staropolski wyszedł! Hura! Ale będę go ulepszać jeszcze. Smakowo. Przepis więc wrzucę na kolejne święta. Tak, tak, troszkę poczekacie ;) Dzisiaj natomiast, załączam dla potomności przepis na pyszne strucle lub struclę i warkocz drożdżowy. Przepis jest bardzo dobry. W tamtym roku wyszły mi 3 strucle (a przepis miałam na 6 sztuk! kto by to zjadł?!), w tym roku zrobiłam strucle jeszcze inaczej i to jest przepis według, którego będę piec strucle co roku na święta. Nie trzeba ich zawijać w papier, nie pękają i są przepyszne. Zostawiam go więc Wam :) Zachęcam do zrobienia warkocza, wyszedł super, pięknie wyglądał i  był miłą odmianą od klasycznie zrolowanej strucli. 
No i Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku ! :)




Składniki na 2 strucle lub 1 strucle i  1 warkocz

Ciasto drożdżowe:
2,5 szklanki mąki
0.5 szklanki cukru
0.5 szklanki mleka
5 dag masła
1 jajo
1 żółtko
3 dag drożdży, świeżych
skórka starta z połowy cytryny (można pominąć jeśli nie lubicie)
1 opakowanie (16 g) cukru waniliowego

Nadzienie:
400-500g masy makowej (w tym roku gotowa z puchy marki Bakalland) jeśli chcecie domowa, zapraszam TUTAJ

Lukier:
15 dag cukru
1 białko
sok z połowy cytryny

Wszystkie składniki powinny być ciepłe tzn w temperaturze domowej!

Przygotowanie ciasta: drożdże rozkruszamy w misce, dodajemy łyżkę cukru, zalewamy ciepłym (nie gorącym!) mlekiem, wsypujemy 1 łyżkę mąki, mieszamy i odstawiamy rozczyn przykryty ściereczką w ciepłe miejsce na około 20-30 minut do wyrośnięcia. 

Jajko i żółtka ucieramy trzepaczką z resztą cukru i cukrem waniliowym, dodajemy wyrośnięty rozczyn, resztę mąki, rozpuszczone ciepłe masło i skórkę z cytryny. Wyrabiamy ciasto ręcznie lub mikserem z widełkami do drożdżowego, ja wolę ręcznie), aż składniki się połączą i odstawiamy do wyrośnięcia, pod przykryciem, w ciepłym miejscu.

Gdy ciasto podwoi objętość, dzielimy go na dwie części i robimy dwie strucle lub struclę i warkocz w następujący sposób:
Jedną część ciasta (na strucle) rozwałkowujemy na kształt prostokąta, cienko, aż ciasto nam pozwoli. Smarujemy całość połową masy makowej, zastawiając krótsze brzegi 3 cm bez masy. Rolujemy całość jak na klasyczną roladę/struclę, końce bez masy podwijamy i wsuwamy po ciasto. 
Drugą część ciasta (na warkocz) dzielimy na trzy części, każdą z nich rozwałkowujemy na prostokąt, starając się aby wszystkie były podobnej długości i szerokości. Każdą część smarujemy pozostałą masą makową. Wszystkie zwijamy jak roladę. I pleciemy warkocz, taki jak na głowie ;) Końce ciasta składamy i podwijamy pod spód.

Struclę i warkocz odstawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia na minimum godzinę lub dłużej jeśli widzimy, że mało urosły (powinny być dobrze "spuchnięte"). Ja piekłam je razem na jednej dużej blasze.

Gdy wyrosną smarujemy je wodą lub mlekiem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni C. Gdy je włożymy podwyższamy temperaturę do 180 stopni C i pieczemy 20-30 minut. Trzeba patrzeć aby skórka się nie przypiekła zbytnio, możemy ją wtedy przykryć papierem do pieczenia lub folią aluminiową. 

Gotowe strucle polewamy lukrem: białko ucieramy drewnianą gałką na gładko z  cukrem i sokiem z cytryny.

Dekorujemy dowolnie. U mnie są to różowe płatki, fioletowy cukier.

Smacznego!

Świąteczne kruche ciasteczka


Coś mnie "wzięło" na pieczenie ciastek. To już kolejne, ale obiecuję, że na nich poprzestanę, przynajmniej w tym roku ;) Są to najprostsze, najlepsze bo delikatne, kruche ciasteczka pod słońcem. Przepis na nie to baza do wszystkich ciasteczek, niezależnie od ich kształtu, dodatków itd. Zastanawiałam się nad foremkami. Miały być grzyby ale wybrałam choinki i buty (lub skarpety, jak kto woli). Buty przekładałam dżemem a choinki polewałam czekoladą. Wy możecie zrobić jak Wam się podoba, takimi składnikami jakie macie pod ręką. Piekę je nie pierwszy raz więc polecam. Długo zachowują świeżość. Ja przechowuję je w metalowym pudełku na ciasteczka.
Musze się przyznać, że pierwszy raz robiłam piernik staropolski. Ciasto dojrzewa, czeka na upieczenie. Na samą myśl się boję, że nie wyjdzie. Taki dziwoląg. Ale zobaczymy :)



Składniki na około 50 ciasteczek

3 szklanki mąki pszennej
1 niepełna szklanka cukru pudru
1 łyżeczka cukru waniliowego (lub ekstraktu z wanilii)
szczypta soli
3 żółtka
25 dag masła lub margaryny

Mąkę przesiewamy na stolnicę. Dosypujemy cukry i sól. Dodajemy zimne masło i siekamy wszystko nożem na małe kawałki. Dodajemy 3 żółtka. Zagniatamy na gładkie elastyczne ciasto. Gdyby nie chciało się zagnieść można dolać odrobinę wody lub mleka. Ciasto rozwałkowujemy na dowolną grubość, u mnie około 3 mm. Wykrawamy ciasteczka.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 165 stopni C przez 10 minut (2-3 mm grubość) lub 12-15 minut gdy wytniemy grubsze ciasteczka. Ja wyciągam ciasteczka gdy spód jest delikatnie zrumieniony.

Studzimy. Dowolnie dekorujemy. U mnie buciki przekładałam dżemem porzeczkowym, a choinki polałam czekolada deserową i posypałam kolorowymi kuleczkami. Wybór dodatków dowolny!

Smacznego!

Przepis dodaję do akcji:

Ciastka na jeden kęs - NAGRODA

Kruche gwiazdki śmietankowe


Święta tuż tuż. Macie już spisane świąteczne jadłospisy ? :) To już ostatni dzwonek do przygotowań. Ja upiekłam nowe ciasteczka. Przez kilka lat nie piekłam ciasteczek na święta, stwierdziłam, iż ten rok będzie inny i upiekę coś dla potworów ciasteczkowych ;) Padło na kruche ciastka, bez jaj, z mąką, masłem, cukrem i śmietaną :) Kilka kropli aromatu śmietankowego i piękny zapach unosił się podczas pieczenia. Polecam! I tak oto wrzucam pierwszy świąteczny przepis w tym roku.



Składniki na 30-35 sztuk

2 szklanki mąki
20 dag masła lub margaryny, zimnej
5 łyżeczek cukru pudru
8 g cukru waniliowego (tj. pół opakowania 16 g)
4 łyżki gęstej kwaśnej śmietany 18%*
kilka kropli aromatu śmietankowego
szczypta soli

Poza tym: gruby cukier do wypieków
3-4 łyżki mleka
pędzelek

Mąkę przesiewamy, dodajemy cukry, sól. Masło kroimy w cienkie piórka/płatki, dodajemy do mąki, siekamy nożem. Dodajemy śmietanę, aromat. Zagniatamy rękami na gładkie, elastyczne ciasto.

Ciasto rozwałkowujemy na grubość 4-5 mm. Wycinamy ciasteczka z dziurką (lub bez). Ja użyłam gwiazdek, mogą być każde, jakie posiadacie. Ciasteczka układamy na blasze wyłożonej pergaminem. Smarujemy pędzelkiem zamoczonym w mleku i posypujemy grubym cukrem.

Wkładamy do nagrzanego na 175 stopni C piekarnia i pieczemy 13-16 minut (aż brzegi zaczną się rumienić, czas pieczenia zależy od grubości ciasteczek).

Studzimy na kratce. Zajadamy :)

Smacznego!

*gdyby ciasto nie chciało się zagnieść należy dodać jeszcze troszkę śmietany, gdyby było za luźne należy dosypać mąki
^ gwiazdki są najlepsze w dzień upieczenia, chyba, że przechowamy je szczelnie do następnego dnia, wtedy też będą smaczne

Przepis dodaję do akcji:
Ciastka na jeden kęs - NAGRODA

Kruche babeczki z kremem orzechowym


To moja pierwsza propozycja w tym roku w ramach nadchodzących świąt. Babeczki czymkolwiek by się ich nie nadziało, zawsze są pyszne. I tak dla odmiany, odejdźmy trochę od tych dużych klasycznych bab i nacieszmy oczy tymi małymi słodkościami :) Małe co nieco dla każdego łakomczucha. Na dwa kęsy. 
Tym samym, z chęcią dołączam do akcji Mirabelki :

Składniki na około 30 babeczek

Ciasto kruche:
1,5 szklanki mąki
20 dag masła lub margaryny
0.5 szklanki cukru pudru
2 żółtka
16 g cukru waniliowego
szczypta soli

Krem orzechowy:
25 dag orzechów włoskich 
25 dag masła lub margaryny
1 szklanka cukru pudru (lub więcej jeśli masa będzie mało słodka)
2 żółtka
50ml wódki lub rumu

Ciasto kruche: 
Mąkę siekamy z masłem. Dodajemy cukier puder, cukier waniliowy, żółtka i zagniatamy ciasto. Gdyby nie chciało się zagnieść można dodać trochę śmietany 18%. Zagniecione ciasto owijamy folia i wstawiamy do lodówki na 30 minut. Schłodzone, rozwałkowujemy i przykrywamy nim foremki na babeczki (foremek nie smarujemy niczym). Dociskamy ręką ciasto i wylepiamy nim dokładnie foremki. Babeczki pieczemy w nagrzanym piekarniku do 190 stopni C na złoto (około 15 minut). Upieczone, gorące babeczki ostrożnie wyjmujemy z foremek i studzimy.

Krem orzechowy:
Orzechy podsmażamy na patelni na złoto, aby wydobyć z nich aromat. Następnie mielimy je w maszynce do orzechów. Masło ucieramy na puszysta masę, porcjami dosypując cukier puder. Następnie dodajemy po 1 żółtku i wszystkie zmielone orzechy. Na końcu dolewamy alkohol. 

Ostudzone babeczki napełniamy kremem, przechowujemy w chłodzie i konsumujemy najlepiej w ten sam dzień lub na drugi dzień.

Smacznego!