Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wieprzowina. Pokaż wszystkie posty

Leczo z cukinią, papryką i kiełbasą


Leczo kojarzy mi się już jesienią. Może dzięki swojej pomarańczowo-czerwonej barwie, przypominającej jesienne liście :) Wersji lecza miliony, oto moje z cukinią, które bardzo lubimy. A cukinia eco, bo z podkarpackiej wsi :) Zapraszam :)

Składniki dla 6 osób

1 duża cukinia, kilogramowa ( u mnie żółta, prosto ze wsi )
1 laska kiełbasy podwawelskiej lub innej ulubionej
1 duża czerwona papryka
1 duża cebula lub 2 średnie
2 łyżki masła
2 łyżki przecieru pomidorowego
1 łyżka ketchupu
sól, pieprz
pieprz cayenne lub chilli
1 łyżeczka słodkiej papryki
1 łyżeczka majeranku

Kiełbasę i cebulę kroimy na małe kawałeczki i smażymy na maśle aż się lekko zarumieni 10 minut. Do garnka wlewamy wodę, zagotowujemy następnie solimy, pieprzymy, dodajemy przyprawy, przecier i ketchup. Cukinię i paprykę oczyszczamy i kroimy na małe kawałki, wrzucamy do wywaru. Gotujemy całość około 30 minut. 10 minut przez końcem wrzucamy kiełbasę z cebulką.

Podajemy z chlebem bądź ryżem.

Smacznego!



Bitki wieprzowe w sosie grzybowym


W mojej rodzinie sami grzybiarze, ja też znam się na grzybach i chętnie je zbieram. Mistrzem w ich szukaniu jest moja mama z jej siostrą. Nawet gdy nie ma wysypu, potrafią skądś przynieść całe wiadro grzybków ;) I jest tylko jeden problem, wszyscy zbierają - a mało kto je. Większość grzybów suszymy i rozdajemy rodzinie, bo nigdy byśmy ich nie przejedli ;) Ze świeżych często robię sos do placków ziemniaczanych lub do różnych mięs. Taką też mam dla Was dzisiaj propozycję. Delikatna wieprzowinka w sosie grzybowym, podana z ziemniakami z wody i surówką z pomidorów, ogórka i cebulki.

Składniki dla 4 osób

Bitki:
0,5 kg mięsa wieprzowego na bitki
kilka suszonych grzybów
olej
sól, pieprz
1 liść laurowy
2 ziarna ziela angielskiego
szczypta rozmarynu i tymianku

Sos grzybowy:
1 szklanka oczyszczonych i posiekanych świeżych grzybów (u mnie prawdziwki, kozaki, podgrzybki)
1 duża cebula
1 łyżka masła
1 łyżka oleju/oliwy
5 łyżek płynnej śmietany 30%
2 kopiaste łyżki gęstej, kwaśnej śmietany 18%
świeża pietruszka
1 ząbek czosnku lub pół łyżeczki suszonego czosnku
sól
pieprz

Przygotowanie bitek: mięso myjemy i kroimy na cienki plastry, każdy rozbijając tłuczkiem. Obsmażamy na oleju, na dużym ogniu z każdej strony po pół minuty. Zagotowujemy 1 litr wody. Dodajemy do niej mięso, wrzucamy przyprawy, grzybki suszone i dusimy około 2 godzin na wolnym ogniu pod przykryciem.

W tym czasie przygotowujemy sos grzybowy. Na patelni rozpuszczamy masło i oliwę, dodajemy posiekana cebulkę, dusimy na złoto i dodajemy grzyby z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Dolewamy odrobinę wody i dusimy na małym ogniu 10 minut, mieszając. Na końcu wlewamy śmietany i doprawiamy. Przed podaniem posypujemy pietruszką.

Mięso wykładamy na talerz, polewamy sosem grzybowym.
Podajemy z ziemniakami z wody i surówką (pomidory+ogórki+cebula+śmietana 18%+pieprz i sól).
Smacznego!



Makaron z boczkiem i cukinią


Kolejny z serii szybkich obiadów :)   W ciąży mam fazę na mięso...w zasadzie mogłabym je jeść na przemian ze słodyczami. Ze słodkim staram się uważać, ale mięsa sobie nie odmawiam (chyba, że strasznie tłustego, nigdy takiego nie lubiłam).  Z takiej sytuacji najbardziej zadowolony jest mój mąż, który jest typowym mięsożercą.  Jak widać, blog także odczuwa mój stan i Wy drodzy czytelnicy również. W tym przepisie cukinię możemy zastąpić brokułem, a boczek pokrojonymi i podsmażonymi kawałkami szynki lub kiełbasy. Wystarczy kilka składników i troszkę przypraw i voilà! Pyszny obiad gotowy w 10 minut :)



Składniki dla 2 osób

2 porcje makaronu (dowolnego: kolanka, rurki, świderki, taki jaki masz pod ręką)
kawałek boczku, wędzonego lub surowego, ilość wg gustu
1 cukinia, średniej wielkości
1 cebula, posiekana
3 ząbki czosnku, zmiażdżone i posiekane
pieprz i sól do smaku
tymianek, suszony (0.5-1 łyżeczki lub kilka świeżych gałązek)
1 łyżka oleju

Makaron gotujemy wg przepisu na opakowaniu.

W tym czasie, boczek kroimy w mała kostkę i podsmażamy na oleju na chrupiąco (około 3-4 minut, na średnim ogniu). Pod koniec smażenia dodajemy czosnek i cebulę. Smażymy 2-3 minuty, mieszając. Cukinię myjemy i kroimy w plastry, następnie w półplasterki. Dodajemy do boczku z cebulką i smażymy na średnim ogniu, aż cukinia się zeszkli (5-10 minut). Na koniec doprawiamy pieprzem, solą i tymiankiem.

Ugotowany makaron odcedzamy, dodajemy do niego boczek z cukinią, mieszamy i natychmiast podajemy.

Smacznego!

Łatwe frykadelki


A może w końcu coś treściwszego? Jakieś mięso na obiad? Samymi słodyczami żyć się nie da, a dawno nie było u mnie takiego prostego, szybkiego, w zasadzie całkiem zwyczajnego obiadu. Osobiście nie przepadam z kotletami z mięsa mielonego, lubię za to pulpety w sosach i ... frykadelki, czyli mini kuleczki (wielkości piłki do golfa). Są łatwe w przygotowaniu i bardzo apetycznie wyglądają. Można robić je na wiele sposobów i nadziewać różnymi składnikami. Nam najbardziej smakują z puree ziemniaczanym z koperkiem i marchewką z groszkiem na gęsto. Choć to tylko jedna z propozycji...

Składniki na ok 16 małych sztuk

30-40 dag mięsa mielonego (dowolnie: wołowe, wieprzowo-wołowe itd.)
1 bułka lub 4 kromki chleba
0.5 szklanki mleka (lub odrobinę więcej)
1 cebula, drobniutko posiekana
1 łyżka masła do smażenia cebulki
sól
pieprz
1 łyżeczka słodkiej papryki
1-2 łyżki posiekanej natki pietruszki
olej do smażenia
bułka tarta

Bułkę rwiemy na drobne kawałki, zalewamy mlekiem i czekamy kilka minut aż odmoknie. Cebulkę szklimy na złoto na maśle. Gdy bułka będzie miękka dodajemy do niej mięso, cebulę, sól, pieprz, paprykę, natkę i wyrabiamy całość rękę aż masa będzie jednolita (zwracamy uwagę aby bułka dobrze namokła i idealnie połączyła się z mięsem), nie będzie grudek.

Na patelni rozgrzewamy olej. W rękach formujemy małe kuleczki (jak piłka do golfa), obtaczamy w bułce tartej i wrzucamy na rozgrzany olej. Smażymy z każdej strony, co jakiś czas obracając na brązowo.

Podajemy np. z puree ziemniaczanym z koperkiem i marchewką z groszkiem na gęsto.

Smacznego!

Kotleciki schabowe z duszonymi pomidorami


Witajcie Drodzy Czytelnicy! Ostatnio odrobinę zaniedbałam bloga, bo przypadki losowe kołatały mi się po głowie ale wracam ze zdwojoną siłą ;) 
Mam dla Was pyszny i szybki obiad. Kotleciki schabowe, może nie należą do moich ulubionych, lecz jeśli je robię to najbardziej lubię takie oto "golaski", bez "płaszczyka" w postaci panierki. Innym mogą wydawać się bez smaku, czy za suche (nie należy ich długo smażyć), ale mi właśnie takie smakują najbardziej (no...może poza różniastymi roladkami). Do kotlecików zdecydowałam się podać, zamiast sałatki czy surówki zwykłe lecz niezwykłe, bo nieziemsko pachnące duszone pomidorki. Gorąco polecam je w takiej odsłonie, bo są soczyste, pachnące i pysznie komponują się w zasadzie z każdym mięsiwem na talerzu, czy to będzie pierś z kurczaka czy schab. A teraz sezon na pomidory!


Składniki dla 4 osób


8 kotlecików schabowych (porcja dla 4 osób)
12 pomidorów średniej wielkości
sól
czarny pieprz świeżo zmielony
kilka listków bazylii
oliwa z oliwek

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni C. Pomidory myjemy, nacinamy skórkę na krzyż i układamy w blasze. Doprawiamy sola i pieprzem, skrapiamy każdego pomidorka oliwą. Pieczemy 25 minut. Na 5 minut przed końcem pieczenia dodajemy do pomidorków listki bazylii.
Kotlety myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem. Doprawiamy solą i pieprzem z obu stron. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i smażymy kotleciki po ok. 5 minut z każdej strony (zależy od grubości kotletów).
Usmażone kotleciki i duszone pomidory bazylią układamy na talerzach. Danie można podać z ryżem długoziarnistym lub puree ziemniaczanym.

Smacznego!

Tym samym chciałbym dołączyć do akcji Mopsa "Warzywa psiankowate" na Durszlaku, ale nie mam pojęcia jak to się teraz robi (oświećcie mnie!).



Makaron z kiełbasą


Za oknem jest tak ponuro, smętnie i pogrzebowo, że należy się nam coś w rodzaju ciepłego, mega szybkiego obiadu z typowo polskim deseniem-dzisiaj jego role pełni nasz polski przysmak kiełbasa.

Ja generalnie, za kiełbasami wszelakimi nie przepadam, delikatnie mówiąc...ale od czasu do czasu (czyt. od święta) zjem kawałeczek wiejskiej lub zwyczajną podaną na ciepło np. z jajem albo cebulką. 

Jeśli ktoś z Was studiował i mieszkał np. w akademiku lub po prostu poza swoim stałym miejscem zamieszkania, pamięta, zapewne te czasy, gdy się uczyło i imprezowało na przemian. Na jedzenie było mało czasu i robiło się najczęściej coś z niczego, czyli resztek w lodówce. A co student może mieć w lodówce. Ano właśnie kawałek kiełbachy, makaron (taki jak do ulubionej zupy pomidorowej, którą nikt nie pogardzi w Polsce) i żółty ser - nieodłączny przyjaciel kanapkowy. Studenci to zdolne osobniki, głównie radzą sobie dzięki kombinowaniu, więc wyczarować takie danie, to pewnie dla nich żadna sztuka ;) 


Składniki dla 2 osób

20 dag makaronu (np. świderki)
2 cebule białe (średniej wielkości)
1 laska kiełbasy zwyczajnej  ( dla dwóch osób)
1 łyżeczka papryki (słodkiej)
pieprz (do smaku)
sól (do smaku)
pół łyżeczki oregano
10 dag sera żółtego

Makaron gotujemy wg przepisu na opakowaniu.

Kiełbasę kroimy na małe kawałki i podsmażamy razem z posiekaną cebulką.

Ugotowany makaron dodajemy do podsmażonej kiełbasy, doprawiamy papryką, pieprzem, solą i oregano.

Ser żółty ścieramy na tarce o grubych oczkach i posypujemy po daniu. Smażymy aż ser się rozpłynie.

Podajemy.

Smacznego!