Kruche pełnoziarniste ciasto z malinami i lekką pianką budyniową


Kruche ciasta należą do moich ulubionych. Najbardziej lubię oczywiście moje ukochane szarlotki w różnych wersjach, a na drugim miejscu stawiam rabarbar. Dla odmiany (ileż można jeść jabłeczniki?) postanowiłam popełnić kruche z malinami i wspaniała pianką od Dorotki. Wiele osób, piszących w komentarzach, miało problemy z pianą po upieczeniu. Podpowiadam, że trzeba dobrze ubić białka (najlepiej aby były zimne), wolno mieszać pozostałe składniki i po upieczeniu zostawić placek na minimum 30 minut do godziny w uchylonym (wsuwam drewnianą łyżkę) piekarniku. Pianka nic a nic nie opadła. Placek jest wspaniały, maliny dodają kwaskowatości, a ciasto jest niczym kruszonka, pyszne. Od siebie zmieniłam mąkę i dałam pełnoziarnistą, ciacho jest zdrowsze a w smaku nic się nie zmienia. Piekliście go już? Jeśli nie, to polecam z czystym sumieniem!

Składniki na średnią formę 21cm x 24 cm lub tortownicę wielkości około 24-28 cm

Ciasto kruche:
1,5 szklanki mąki pszennej
1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej (można użyć zwykłej pszennej jak w oryginale)
250 g masła lub margaryny, zimnego
2 łyżeczki proszku do pieczenia, nie kopiate
3 łyżki cukru pudru
4 żółtka

Pianka budyniowa:
4 białka
3/4 szklanki drobnego cukru (może być puder)
16 g ( tj. 1 opakowanie) cukru waniliowego
2 opakowania budyniu waniliowego bez cukru (2 x 40 g)
1/2 szklanki oleju (dałam rzepakowy)

Poza tym:
500 g malin (u mnie mrożone)
cukier puder do oprószenia

Przygotowanie ciasta: mąkę przesiewamy na stolnicę, dodajemy proszek i cukier oraz mało/margarynę - siekamy nożem aż do uzyskania kruszonki. Wbijamy żółtka (białka odstawiamy do ubicia w misce) i zagniatamy, ręcznie lub w malakserze. Dzielimy ciasto na dwie części: jedną 40%, drugą 60% i wkładamy do zamrażarki na dwie godziny (ma całkiem zamarznąć). Formę wykładamy papierem do pieczenia i po upływie dwóch godzin ścieramy na tarce o dużych oczkach większą część ciasta. Lekko przyklepujemy je dłonią i pieczemy około 15-20 minut w 190 stopniach C. Odstawiamy do całkowitego ostygnięcia. 

Przygotowanie pianki: kiedy podpieczony spód będzie zimny możemy zacząć ubijać białka. Po ubiciu na sztywno, powoli dodajemy po 1 łyżce cukru zmieszanego z waniliowym i ubijamy na najwyższych obrotach. Następnie powoli wsypujemy proszek budyniowy cały czas miksując (zmniejszyłam obroty) aby się rozpuścił. Na końcu wlewamy bardzo powoli! olej, ciągle miksując na niższych obrotach. Piankę szybko przekładamy na podpieczony spód, wyrównujemy, wykładamy równomiernie maliny i ścieramy pozostałe 40% ciasta.
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni C na 30-35 minut. Zostawiamy ciasto w wyłączonym, lekko uchylonym piekarniku na 30 minut do godziny, aby pianka nie opadła. Gdy ostygnie, oprószamy cukrem pudrem.
Smacznego!

Zapiekane kotleciki mielone nadziewane fetą


Takie kotleciki z mięsa mielonego zazwyczaj smażyłam. Ostatnio jednak przerzucam się na pieczenie lub grillowanie (duszenie lub gotowanie) tego co się da, zamiast smażenia. Kotleciki upiekły się szybko i na chrupiąco. Nie ma z nimi pracy przy smażeniu, więc wolny czas można wykorzystać na popijanie kawki/herbatki ;) Podałam je z ziemniakami puree i ogórkami tzatziki.

Składniki na 6 kotlecików

250 g mięsa mielonego (u mnie wieprzowo-wołowe)
mały ser feta (u mnie w kawałku)
2 ząbki czosnku
1 kromka chleba pszennego
2 łyżki mleka
1 jajo
bułka tarta
sól
pieprz
przyprawa kebab-gyros
suszona bazylia
suszone oregano

Chlebek rozdrabniamy w misce i polewamy mlekiem, odciskamy po chwili dodajemy mięso, przeciśnięty przez praskę czosnek, tyle bułki aby kotleciki dobrze się kleiły i nie rozpadały oraz pozostałe składniki poza fetą. Wszystko dokładnie wyrabiamy ręką. Dzielimy na 6 części, spłaszczamy każdą i nadziewamy fetą (taką ilością aby kotlecik się skleił), tworzymy kulę, lekko ja spłaszczamy. Nadziewamy w taki sposób pozostałe kotleciki. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni C przez 30-35 minut.

Smacznego!

Ciecierzyca ze szpinakiem i pomidorami


Uwielbiam ciecierzyce, a Wy? A już w szczególności z aromatycznym Garam Masala. Tę cieciorkę możemy podać z ryżem lub plackami naan bądź chapati. To propozycja na szybki, smaczny i tani obiad.

Składniki dla 4-5 osób

2 cebule
2 ząbki czosnku
1 kopiasta łyżeczka imbiru, świeżego, posiekanego
olej lub masło klarowane
400 g pomidorów tj. 1 puszka
400 g ciecierzycy z puszki
solidna garść świeżego szpinaku bądź 4 kostki mrożonego w liściach
1,5 łyżeczki przyprawy curry
1 łyżeczka garam masala
sól do smaku
ryż lub placki

W woku lub głębokiej patelni rozgrzewamy 3 łyżki oleju. Siekamy cebulę i czosnek, wrzucamy na olej razem z imbirem. Smażymy aż cebula się zeszkli. Dodajemy szpinak i wlewamy pół szklanki przegotowanej wody, dusimy 5 minut. Dodajemy posiekane pomidory z puszki, zagotowujemy. Wrzucamy odsączoną cieciorkę, mieszamy, gotujemy 5 minut i odstawiamy.

Smacznego!

Buraczane burgery z domowymi bułeczkami i sosem musztardowo-miodowym


Z rezerwą podchodziłam do tych burgerów, no bo...buraczane? Po pierwszym kęsie wszystkie moje (i męża mięsożercy) wątpliwości zostały rozwiane. Burgery są przepyszne! Kotleciki są smaczne słodko-wytrawne, soczyste, mięciutkie i syte. Bułeczki puszyste, z chrupiącą skórką, całość przepyszna. Polecam!

Składniki na 6 hamburgerów (i 9-10 bułek)

Bułeczki z sezamem KLIK

Buraczane burgery:
300 g buraków
1/3 szklanki kaszy jaglanej (suchej)
1 czerwona cebulka
2 ząbki czosnku
1 łyżka ziaren słonecznika
2 łyżki oleju
3-4 łyżki mąki pszennej
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
mielona kolendra
imbir (najlepiej świeży, mały kawałeczek ok. 1cm)
sól i pieprz

Sos musztardowo-miodowy:
2 łyżeczki musztardy (u mnie sarepska)
1 pełna łyżeczka miodu, płynnego
1 ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę
około 70-100 ml oleju rzepakowego lub oliwy z oliwek (tak aby sos nie był zbyt płynny, najlepiej dolewać stopniowo oliwy)
2 łyżki soku z cytryny
sól do smaku

Dodatki:
pomidor, sałata i co tylko lubicie np. ogórek, cebulka, rukola

Przygotowujemy bułeczki wg TEGO przepisu.

Przygotowanie buraczanych kotlecików:
kaszę jaglaną gotujemy na sypko tj. w dużej ilości wody ze szczypta soli. Odcedzamy i odstawiamy do ostygnięcia. Buraczki obieramy, myjemy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Dodajemy do nich pokrojoną drobno cebulkę, przeciśnięty przez praskę czosnek, słonecznik, olej oraz przyprawy. Mieszamy całość do połączenia. Dodajemy do masy mąkę (u mnie 3 łyżki, ale trzeba sprawdzić, po 2 łyżkach aby kotleciki dobrze się kleiły i nie rozpadały). Blachę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia, nagrzewamy piekarnik do 200 stopni C i formujemy 6 kotlecików (formujcie o takiej średnicy jakie wyszły wam bułeczki aby dobrze się skomponowały), lekko spłaszczamy. Wstawiamy burgery do piekarnika i pieczemy 20 minut z jednej strony, po czym odwracamy je na druga i pieczemy kolejne 20 minut,

Przygotowanie sosu:
wszystkie składniki mieszamy w słoiku, mocno nim potrząsając.

Burgery wkładamy do bułeczek, dodajemy ulubione składniki i polewamy sosem.

Smacznego!

Inspiracja burgerami klik. i sosik klik.

Bułeczki pszenne z sezamem


To jedne z najsmaczniejszych bułeczek jakie robiłam. Są puszyste i mięciutkie w środku, a chrupiące na wierzchu. Cudnie pachną. Idealne do burgerów, czy do zjedzenia z wędliną, serem bądź z pastą.
Polecam!

Składniki na 9-10 bułeczek

4 szklanki mąki pszennej
1 szklanka mleka
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
0.5 szklanki wody
4 łyżki oleju
25 g świeżych drożdży
sezam do posypania

Przygotowanie bułeczek:

drożdże rozdrabniamy w misce razem z cukrem, następnie wlewamy 0.5 szklanki ciepłego (nie gorącego!) mleka, dodajemy 2 łyżki mąki, mieszamy i odstawiamy rozczyn do wyrośnięcia po przykryciem na około 15-20 minut. W tym czasie, przesiewamy mąkę do dużej miski. Po wyrośnięciu rozczynu wlewamy go do mąki, dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy ciasto ręką około 5 minut. Obsypujemy lekko mąką i odstawiamy do wyrośnięcia pod przykryciem w ciepłe miejsce na 30 minut. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Z wyrośniętego ciasta formujemy 9-10 bułeczek i odstawiamy je na blasze do wyrośnięcia na 15 minut. Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni. Wyrośnięte bułeczki smarujemy mlekiem i posypujemy sezamem. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 20 minut aż zyskają złotawy kolor. Odstawiamy do ostygnięcia.

Ciasto kruche z rabarbarem


Jedno z moich ulubionych ciast kruchych. Kwaskowatość rabarbaru jest całym sekretem smaku. Nie lubię przesadzać ze słodzeniem przy tym placku, wolę gdy ten kwasek płynący z rabarbaru zostaje na języku. 

Składniki na dużą prostokątną formę

Ciasto kruche:
3 i 3/4 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru pudru
szczypta soli
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
20 dag masła/margaryny (zimnej)
2 kopiaste łyżki śmietany gęstej 18% 
5 żółtek (białka zużyjmy do piany)

Poza tym:
5 białek (zimne)
0.5 szklanki cukru pudru
szczypta soli
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią (lub pół laski wanilii)
80 dag rabarbaru
2 łyżeczki cukru waniliowego (do posypania rabarbaru)

Mąkę przesiewamy na stolnicę, dodajemy cukier, sól, proszek do pieczenia, masło i siekamy nożem. Następnie dodajemy żółtka i śmietaną, zagniatamy (jeśli będzie zbyt suche możemy dolać odrobinę zimnej wody). Dzielimy ciasto na dwie części: jedna większa 2/3, druga mniejsza 1/3. Tą mniejszą wkładamy do zamrażarki. Ciasto rozwałkowujemy i wykładamy na formę. Rabarbar myjemy, obcinamy końcówki i kroimy w na około 3-4 cm kawałki. Układamy na cieście i posypujemy cukrem waniliowym. Białka ubijamy ze solą na sztywno i dodajemy porcjami cukier puder oraz cukier z wanilią (lub ziarenka wanilii), ubijamy do momentu gdy masa będzie stawiała nam opór. Wykładamy na rabarbar. Mniejsza część ciasta ścieramy na tarce o dużych oczkach, tak aby równomiernie pokrył pianę. 
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C i pieczemy około 35 minut.

Młoda kapusta z koperkiem (duszona)


Uwielbiam młodą kapustę duszoną na masełku. Gdy kapuchy tylko się pojawią od razu kupuję i robię na obiad. Najbardziej lubimy duszoną na maśle (no niestety, na niczym innym tak nam nie smakuje) z koperkiem. Jest pyszna, mięciutka i aromatyczna.

Składniki dla 6 osób

1 główka młodej białej kapusty (główka około 1 kg, może ciut większa)
pęczek koperku 
2 średnie cebule
3 łyżki masła
1,5 szklanki wody (kapusta nie może "pływać")
sól
płaska łyżeczka cukru (nie musi być)

Z kapusty odcinamy i wyrzucamy niepotrzebne części (trzon, pierwsze liście). Siekamy na wąskie długie kawałeczki. Opłukujemy w durszlaku wodą z kranu. Cebulkę obieramy siekamy drobno, wrzucamy na roztopione masło w szerokiej i głębokiej patelni. Dusimy na złoto. Dodajemy porcjami kapustę, mieszamy. Dusimy co chwilkę mieszając na masełku z cebulką przez 5 minut. Podlewamy wodą i przykrywamy, dusimy w ten sposób na małym ogniu około 20 minut lub gdy kapusta zmięknie (skosztuj). Na koniec dodajemy posiekany koperek. Mieszamy i podajemy do ziemniaków i kotleta/ryby.

Smacznego!