Zupa kminkowa

Monica 18 Comments


Bezapelacyjnie, kocham kminek. Od dziecka, lubiłam jego zapach w chlebie i w zupach.
Dlatego zupa kminkowa to wspomnienie z mojego dzieciństwa. Gdy zamykam oczy widzę talerz zupy kminkowej i ogród przed moim starym domem, łąkę i kwiaty, pole truskawkowe u sąsiada, powiew letniego wiatru...

Zawsze zupę gotowała mi babcia, teraz to ja przejęłam pałeczkę i choć swoich dzieci jeszcze nie mam, nie zaszkodzi ugotować sobie taką zupę dla siebie i męża. Co ważne, robi się ją w 10 minut.

Zapraszam więc na mocno kminkowe doznanie :)




Składniki dla 4 osób

1 litr bulionu z 2 kostek (bulion na włoszczyźnie)
1 podłużna bułka pełnoziarnista (lub 4 kromki chleba pełnoziarnistego albo grahama)
2 łyżeczki kminku (nie mielony!)
1/2 szklanki śmietany 18%
2 dag masła
szczypiorek
sól, pieprz, maggi

Bułeczkę kroimy na plasterki (chleb w grubą kostkę). Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy pokrojoną bułkę i przypiekamy z obu stron aż będzie chrupka.

Zagotowujemy litr bulionu z kostek. Dodajemy do gotującego się bulionu przysmażony chleb, dodajemy kminek. Gotujemy całość 5 minut.

Wlewamy 5 łyżek zupy (bez chleba) do małego garnuszka, dodajemy do niego 1/2 szklanki
śmietany i mieszamy aż nie będzie grudek. Wlewamy śmietanę do zupy. Przyprawiamy do smaku, wrzucamy posiekany szczypiorek (ilość wg gustu, ja dałam 3 łyżki) i podgrzewamy. Podajemy i zajadamy.

Smacznego!

18 komentarzy:

  1. Ja też jestem miłośniczką kminku, ku utrapienu moich domowników:)

    OdpowiedzUsuń
  2. tez lubie kminek, i taka zupka bardzo mi odpowiada:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i to zdecydowanie nie jest danie dla mnie... Kminek akceptuję tylko do kiszonej kapusty i to w bardzo ograniczonych ilościach... Ale rozumiem Twoje umiłowanie do kminku, bo moja rodzicielka i brat też kminek uwielbiają - szczególnie w smażonym serze ;-)) Muszę podrzucić Mamie ten Twój przepis, pewnie z przyjemnością zrobi taką zupkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dziecka nie znosiłam kminku, a chleb posypany nim uważałam za skażony.;)
    Dopiero niedawno się do niego przekonałam, ale uraz pozostał na tyle, że używam kminku jedynie zmielonego. Myślę, że z mielonym kminkiem Twoja zupa by mi smakowała. A poza tym jest tak pociągająco zielona...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawa ...lubie takie zupki więc spróbuje na pewno bo wyglada pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, ależ to musi być doznanie smakowe! Ja za kminkiem nie przepadam, pewnie takiej zupki nie zrobię,ale mimo to skosztowałabym:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne zdjęcie.
    zupa kminkowa kojarzy mi się... och, nie wiem.
    ale wygląda niezwykle apetycznie ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Co do kminku zdania zawsze były podzielone. Albo się go lubi albo omija się go szerokim łukiem. W końcu jest bardzo aromatyczny i komuś taki "zapaszek kminkowy" może po prostu się nie podobać.
    Ja jestem jego zdecydowaną fanką :)

    Ciekawie czyta się Wasze opinie :) Dziękuję serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie kminek w zupie to tylko dodatek. jeszcze się nie spotkałam z zupą całkowicie mu poświęconą, a że lubię jego smak i zapach z pewnością wypróbuję!
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  10. EVE- gorąco polecam zupkę i dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jako dziecko też nie znosiłam kminku. Zawsze mówiłam do mamy, że nie chcę tych "kreseczek" :D Teraz już mam inne zdanie i pewnie wypróbuję przepis ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Angi- dla dzieci kminek może być zbyt mocnym doznaniem ;) Zachęcam do spróbowania zupki :) Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj, co ja bym bez Ciebie zrobiła! Jak wiesz, nie przepadam za pichceniem, ale u Ciebie zawsze znajdę coś fajnego i mało skomplikowanego, dzięki. Jestem kminkowa :)), pozdrawiam serdecznie Cesia

    OdpowiedzUsuń
  14. Cecylio- to super, że jesteś kminkowa, polecam zupkę :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja bardzo lubię kminek, ale np, moja koleżanka zaklina się, że nie dość, że go nie znosi to jeszcze w Krakowie dodają do każego chelba niepostrzeżenie! A o zupie kminkowiej nie słyszałam jeszcze. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Atria C. - moja koleżanka która nie pochodzi z Krakowa, twierdzi dokładnie to samo, że u nas kminek znajdzie się w każdym chlebie ;) Polecam zupkę i dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety kiepski przepis - zadna prawdziwa zupa nie jest robiona na KOSTKACH, prawdziwe zupy robi sie na wywarze miesnym lub warzywnym.....!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Wtedy jeszcze robiłam na kostkach, choć rzadko. Obecnie już nie kupuję kostek, to sama chemia! Człowiek czuy się na błędach. Pozdrawiam!

      Usuń